Piotr Majdan swój staż w eBay zaczął jeszcze jako student inżynierii produkcji i administracji na Politechnice Warszawskiej. - Wtedy nie wiedziałem, że przepracuję w tej firmie ponad cztery lata - wspomina. - Okazało się, że firma pasuje do mnie, a ja do firmy. Dziś takie podejście do pracy polecam każdemu studentowi. - Już kilka osób, które odbyły staż w eBay, znalazło u nas stałe zatrudnienie - mówi Karol Świtała, rzecznik eBay.pl. Podpowiada studentom, by nie czekali z decyzją o znalezieniu przyszłego pracodawcy do ukończenia studiów. - Jeśli zaczniemy wcześniej jak Piotr, mamy szanse na satysfakcjonującą i ciekawą pracę. Zalecam jednak, żeby nie brać wszystkiego. Jeśli nie spodoba się nam staż, wątpliwe, by później ze stałą pracą było inaczej - przekonuje Świtała.
Najpierw była stażystką, teraz jest dyrektorem
Swój staż miło wspomina Kamila Koźbiał-Kraszewska. Gdy była studentką III roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, rozpoczęła staż w agencji PR Media Metropolis: - Zaczynałam od uzupełniania baz danych i przygotowywania list mediów. Później przyszedł czas na pomoc przy pierwszym poważnym projekcie.
Po trzech miesiącach stażu Kamila Koźbiał-Kraszewska dostała propozycję stałego zatrudnienia. Dzień pracy wydłużył się z czterech do ośmiu godzin, zmienił się też zakres obowiązków. Na etacie Kamila pisała już informacje prasowe i odpowiada za kontakty z mediami. Potem był pierwszy projekt prowadzony samodzielnie i pierwszy klient, potem kolejni. Dziś, po prawie trzech latach, jako dyrektor agencji Media Metropolis, często uczestniczy w procesach kwalifikacyjnych, także tych na staż. - Szukam wtedy osób lubiących wyzwania, ciekawych życia tzw. wulkanów energii i kopalni pomysłów, ale także mających zainteresowania wykraczające poza PR. W ciągu ostatniego roku przyjęliśmy na staż 12 osób, z czego czterem stażystom zaproponowaliśmy kontynuację współpracy - mówi Koźbiał-Kraszewska. Zainteresowanie stażami wśród studentów coraz bardziej przypomina rywalizację uczniów szkół średnich o miejsce na najbardziej prestiżowych uczelniach. Na jedno miejsce zgłasza się po kilkanaście osób. Najlepiej przekonał się o tym Bank Citi Handlowy, który w czasie wakacji zainaugurował kolejną już edycję Programu Letnich Praktyk. - W tym roku zgłosiło się aż 2,5 tys. kandydatów - mówi Maria Rodziewicz, dyrektor biura rekrutacji w Citi Handlowy.
Parzenie kawy to przeszłość
Dominik Matuzewicz, ekspert serwisu rekrutacyjnego Jobpilot.pl, przekonuje, że dzisiejsze staże w niczym nie przypominają praktyk sprzed kilkunastu lat, gdy student przychodził do firmy i przekładał papiery z biurka do szafy czy zaparzał kawę starszym specjalistom. - Do polskich firm na stałe wszedł zachodni model studenta, który zdobywa doświadczenie w trakcie nauki - mówi Matuzewicz. - Firmy od razu wrzucają stażystów na głęboką wodę. Większość z nich po kilku dniach pracuje już przy najważniejszych projektach. Dla studenta to najlepsza forma testu, czy znalazł idealną pracę, czy nie - podkreśla Matuzewicz. Zysk ze stażystów mają również firmy. Dla pracodawcy stażysta to bardzo wartościowy i o wiele tańszy pracownik. Często wykonuje tę samą pracę, którą miałaby zrobić nowa osoba pozyskana z rynku. Bo stażysta nie ma wygórowanych oczekiwań finansowych i szybko uczy się nowej pracy. A gdy się wszystkiego nauczy, większość firm decyduje się go zatrudnić. Dlaczego? - To jedna z najtańszych form rekrutacji. Znamy pracownika, wiemy, czego od niego oczekiwać, i nie trzeba go ponownie przyuczać - wylicza Matuzewicz z Jobpilot.pl.
Grasz o staż
Rusza właśnie nabór firm do XIV edycji konkursu "Grasz o staż", wspólnego przedsięwzięcia PricewaterhouseCoopers i "Gazety Wyborczej". Już zaczęło się przyjmowanie zgłoszeń od fundatorów praktyk (potrwa do stycznia 2009 r.). Jak dalej wygląda kalendarz "Grasz o staż"?
2 lutego - oficjalne rozpoczęcie konkursu;
do 6 kwietnia - przyjmowanie zgłoszeń od uczestników;
8-21 kwietnia - sprawdzanie nadesłanych prac przez autorów zadań i osoby współpracujące;
przełom kwietnia i maja - selekcja kandydatów;
pierwsza połowa czerwca - gala finałowa konkursu.
W tegorocznej, XIII edycji "Grasz o staż" firmy i organizacje pozarządowe ufundowały w sumie 277 praktyk, a także dodatkowe nagrody - m.in. studia podyplomowe, kursy językowe, szkolenia i laptopy. Walczyło o nie 2078 zgłoszeń konkursowych, w których trzeba było rozwiązać naprawdę niełatwe zadania, np. ze strategii reklamowej czy z zarządzania zasobami ludzkimi.
Źródło: Gazeta Wyborcza