Przyczyn takiej sytuacji jest kilka. Jedną z nich jest niechęć młodych ludzi do podejmowania nauki wymagającej analitycznego myślenia. Bez wątpienia studia na kierunkach ścisłych poza odpowiednimi predyspozycjami nierzadko wymagają dużo pracy własnej. Uwzględnić należy także decyzję z roku 1983 dotycząca usunięcia matematyki z puli obowiązkowych przedmiotów maturalnych. Argument, że matematyka jest trudna, szybko trafia na podatny grunt i zakorzenia się w umysłach młodych ludzi. Brak nawyków w zakresie myślenia analitycznego dla wielu zamykał dalszą drogę do kształcenia na kierunkach ścisłych i technicznych.
Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń 2009 - ile zarabiają Polacy?
Uwzględnić należy również trwałe zmiany w świadomości społecznej, jakie nastąpiły w okresie przemian ustrojowych oraz narodzin polskiego kapitalizmu. W efekcie restrukturyzacji przemysłu wielu inżynierów traciło pracę, inni byli zmuszeni do szybkiego przekwalifikowania. W tym samym czasie można było obserwować olbrzymi popyt na praktyczną wiedzę z zakresu ekonomii, finansów, z dnia na dzień rosło zapotrzebowanie na umiejętności biznesowe. W konsekwencji zapanowała moda na studiowanie kierunków ekonomicznych lub ogólnych (marketing, socjologia, psychologia, politologia), często traktowanych jedynie jako podstawa przyszłej kariery zawodowej lub kanon umiejętności przydatnych w różnych scenariuszach rozwoju zawodowego.
Innym problemem jest ograniczona dostępność do studiów technicznych. Kierunki inżynierskie, matematyczno-statystyczne, fizyczne, medyczne, przyrodnicze oraz te związane z ochroną środowiska występują głównie w ofercie szkół publicznych. W 2007 roku 98,4% absolwentów kierunków inżynieryjno-technicznych zdobyło dyplom na uczelni publicznej. Prywatne szkoły wyższe częściej dostosowują swoją ofertą do wymagań rosnącej grupy Polaków zainteresowanych zdobyciem wyższego wykształcenia, niż do oczekiwań pracodawców. Niezależnie od potrzeb rynku pracy ich domeną pozostają kierunki humanistyczne i ekonomiczne. Istotne są w tym przypadku stosunkowo niewysokie nakłady, jakich wymaga ich uruchomienie. Studia techniczne są "towarem", na który poza potencjałem dydaktycznym i osiągnięciami naukowymi składają się także zaplecze naukowe, laboratoria oraz dostęp do fachowej literatury.
W Polsce ogólnie na działalność badawczą i rozwojową przeznacza się nieco ponad pół procent PKB. Średnia dla krajów Unii Europejskiej wynosi 1,83% PKB. Ograniczone środki finansowe przeznaczane na szkolnictwo wyższe, brak dostępu do najnowocześniejszych metod badawczych, niski potencjał dydaktyczny, osiągnięcia naukowe, które nie znajdują praktycznego zastosowania, to tylko niektóre z bolączek szkolnictwa wyższego w Polsce, które szczególnie mocno odczuwane są w przypadku kierunków technicznych.
Tymczasem deklarowane przez przedsiębiorców trudności ze znalezieniem osób legitymujących się wykształceniem zdobytym na kierunkach ścisłych i technicznych sprawiają, że polska gospodarka coraz częściej jest postrzegana jako mało innowacyjna i coraz mniej atrakcyjna dla inwestorów. Aktualna sytuacja, potrzeby pracodawców i prognozy dotyczące braku inżynierów na polskim rynku pracy zostały uwzględnione przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przy wyborze kierunków zamawianych w ramach realizacji jednego z priorytetów Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki na lata 2007-2013.
Kształcenie na zamówienie Program Kształcenie Zamawiane dotyczy jednego z dwóch obszarów działań ujętych w projekcie Departamentu Organizacji Szkół Wyższych w MNiSW o szerszym zasięgu: "Wzmocnienie i rozwój potencjału dydaktycznego uczelni oraz zwiększenie liczby absolwentów kierunków o kluczowym znaczeniu dla gospodarki opartej na wiedzy" i realizowanym w ramach IV Priorytetu: "Szkolnictwo wyższe i nauka" Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Nadrzędne cele całego projektu to zapewnienie efektywnego zarządzania systemem szkolnictwa wyższego, podniesienie poziomu nauczania oraz dostosowanie kształcenia studentów do potrzeb biznesu. Program Kształcenie Zamawiane koncentruje się na realizacji jednego z celów cząstkowych - zapewnieniu pracodawcom odpowiednio wykwalifikowanych absolwentów kierunków studiów istotnych dla rozwoju konkurencyjnej i innowacyjnej gospodarki. Zakłada on przekazanie uczelniom wyższym dodatkowych funduszy na kształcenie przedstawicieli deficytowych zawodów. Dla uczelni, które wezmą udział w programie zarezerwowano do 2013 roku 370 mln EUR, z czego w 85% pochodzi ze środków Unii Europejskiej. MNiSW przewiduje, że w tym okresie dzięki dotacjom studia pierwszego stopnia na 30 różnych specjalnościach rozpocznie dodatkowe 20 800 studentów.
W roku akademickim 2008/2009 wystartował pilotażowy program zatytułowany "Zamawianie kształcenia na kierunkach technicznych, matematycznych i przyrodniczych - pilotaż". Jego budżet to 86 mln PLN, czyli jedynie 8% pełnej puli. Środki te zostały przeznaczone na trzy rodzaje działań. Jednym z nich jest stworzenie 2 350 nowych miejsc dla osób podejmujących studia na kierunkach zaliczonych do grupy zamawianych. Drugi, o charakterze szczególnie motywacyjnym dla młodych ludzi, to stypendia dla 1 143 najlepszych studentów tychże kierunków. O przyznanie stypendium w wysokości 9 000 PLN za rok akademicki, wypłacanym po 1 000 PLN od października do czerwca ubiegać się mogli jedynie studenci podejmujący studia po raz pierwszy w życiu. W pierwszym roku nauki o przydziale stypendium zdecydował konkurs świadectw maturalnych. W latach późniejszych stypendium przyznawane będzie w oparciu o postępy w nauce. Na gratyfikacje finansową można liczyć przez 3 pierwsze lata studiów. Jeżeli stypendyście nie uda się zaliczyć któregoś roku nauki lub zrezygnuje ze studiów, będzie musiał zwrócić całą wypłaconą mu sumę.
W ramach przyznanych funduszy uczelnie będą również stosowały zachęty dydaktyczne. Dla studentów pierwszego roku przewidziano programy wyrównawcze z matematyki i fizyki w wymiarze min. 120 godzin w roku akademickim. Mając na uwadze efektywność prowadzonych zajęć określono warunki, jakie powinny one spełniać. Między innymi: grupa uczestników nie może przekraczać 20 osób, dzięki czemu wykładowca ma możliwość obserwować postępy każdego ze studentów, indywidualizować program i wymagania.
Uczelnie realizujące zamówienie W 2008 roku o realizację kształcenia zamawianego ubiegały się zarówno uczelnie państwowe, jak i niepubliczne. O tym, która szkoła wyższa znalazła się w programie, zadecydował konkurs. Na podstawie jednolitych kryteriów oceny stworzono listę rankingową, z której wybrano 47 uczelni. Maksymalną ilością punktów do zdobycia było 100. Uczelnie, które otrzymały mniej niż 60 punktów nie były brane pod uwagę. Punkty przyznawano m.in. za: potencjał kadrowy i dotychczasowy dorobek kształcenia w obszarze kierunków zamawianych. Szczegółowe kryteria przedstawiono w tabeli 1.

46 z 47 uczelni, które uzyskały najwyższą ilość punktów i zakwalifikowały się do projektu, to jednostki państwowe. Tylko Wyższej Szkole Ekologii i Zarządzania w Warszawie, jako jedynej niepublicznej instytucji, udało się zdobyć dotacje na specjalność - energooszczędne technologie w budownictwie. Można stwierdzić, iż większość uczelni niepublicznych przegrała jeszcze "w przedbiegach". Kierunków, które zostały zaliczone do grupy zamawianej, próżno bowiem szukać w ich ofercie.
Z 95 uczelni publicznych, jakie funkcjonują w Polsce, do programu zakwalifikowało się 46. Specyfika zamówionych kierunków spowodowała, że niemal 40% z nich to szkoły o statusie Wyższej Szkoły Technicznej. Drugą dużą grupę tworzą Uniwersytety - 15 z wszystkich 18 w Polsce. Na uwagę zasługuje fakt, iż w ramach konkursu do programu zakwalifikowało się także 7 Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych, które działalność edukacyjną prowadzą w mniejszych miastach. Jest to jednak tylko 20% z wszystkich tego typu placówek. Ponadto zamówione kształcenie odbywało się na 6 Wyższych Szkołach Przyrodniczych (łącznie: uniwersytety rolnicze, przyrodnicze, akademie rolnicze).

Zgodnie z przewidywaniami większość uczelni, gdzie można studiować kierunki zamawiane, znajduje się w dużych ośrodkach akademickich. Najwięcej, bo po 5 szkół wyższych, ulokowanych jest w Warszawie i Krakowie. Po 3 ośrodki kształcenia znalazły się w Poznaniu, Szczecinie i Lublinie.
Kierunki zamawiane W roku akademickim 2008/2009 kierunki zamawiane podzielono na 5 kategorii. Pierwszą stanowią kierunki związane z zastosowaniem najnowocześniejszych technologii w medycynie. Realizowane są w 6 uczelniach na kierunkach: inżynieria biomedyczna oraz mechatronika. Drugą kategorię tworzą kierunki związane z biotechnologią medyczną lub rolniczą. W tym przypadku wymagania spełniło 10 szkół wyższych oferujących takie specjalności jak: technologia leków, agrobiotechnologia czy mikorobioanalityka. Zagadnienia z technologii informacyjnych na kierunkach: elektrotechnika, mechanika i budowa maszyn, automatyka i robotyka realizuje 25 uczelni. Studenci będą mogli wybierać w specjalnościach dotyczących m.in. komputerowo wspomaganego projektowania maszyn czy automatyki przemysłowej. 27 szkół wyższych zaoferowało kierunki związane z zastosowaniem matematyki w ekonomii, ubezpieczeniach bądź przemyśle. Pozostałe 20 uczelni kształci w dziedzinie energooszczędnych technologii w budownictwie na kierunkach: budownictwo, inżynieria środowiska oraz energetyka.