Magnetyzm firm

Aleksandra Strojek
2009-11-02, ostatnia aktualizacja 2009-11-02 12:35

... czyli jak firmy pozyskują najlepszych studentów

ZOBACZ TAKŻE
Pod koniec sierpnia 2009 roku weszła w życie ustawa o praktykach absolwenckich, która reguluje zasady odbywania praktyk zawodowych przez absolwentów szkół co najmniej gimnazjalnych - tj. gimnazjów, zasadniczych szkół zawodowych, techników, liceów ogólnokształcących, czy uczelni wyższych. Celem nowej regulacji jest między innymi pomoc osobom kończącym naukę w zdobyciu pierwszych doświadczeń zawodowych. Dla przedsiębiorców ustawa oznacza między innymi możliwość współpracy ze studentami bez większych obciążeń finansowych oraz ryzyka oskarżeń Państwowej Inspekcji Pracy o nielegalne zatrudnianie.

Pomimo iż ustawa ułatwia firmom pozyskiwanie młodych ludzi, to aby znaleźć i zatrudnić dobrze rokującego kandydata, nadal trzeba się napracować. Chcąc "wyłowić" najlepszych studentów z rzeszy absolwentów opuszczających co roku mury uczelni, pracodawcy podejmują wiele inicjatyw. - Przez cały rok akademicki bierzemy aktywny udział w życiu studentów. Uczestniczymy w targach pracy, współorganizujemy wykłady, warsztaty, szkolenia. Poprzez Dni Otwartych Drzwi staramy się pokazać studentom, na czym polega specyfika naszej pracy. Wspieramy organizacje studenckie oraz sponsorujemy różnorodne imprezy, m.in. krakowskie Juwenalia - mówi Joanna Nowocień, manager ds. komunikacji w firmie Capgemini Polska.

Czynności te niosą korzyści zarówno dla przedsiębiorców, jak i studentów, którzy mają przed sobą start na rynku pracy. Nowicjusz zyskuje doświadczenie i wpis w CV, a pracodawca - zaangażowaną i kreatywną siłę roboczą. Pozyskiwanie absolwentów zyskało na znaczeniu w okresie największego niedoboru kadr. Wiele działów HR tworzyło odrębne stanowiska poświęcone promocji firm na uczelniach. Wyznaczano również osoby odpowiedzialne za rozwój strategii rekrutacji najmłodszych pracowników.

Wiele sposobów

Spośród sposobów wykorzystywanych do zdobycia młodej kadry pracowniczej, najprostszym rozwiązaniem są targi pracy. Ciężar organizacji i logistyki imprezy spoczywa na uczelnianych Biurach Karier, dla których obecność jak największej ilości pracodawców decyduje o powodzeniu i prestiżu danego wydarzenia. Aktualnie każda większa uczelnia stara się organizować takie wydarzenie co najmniej raz na semestr. Powód jest prosty - duże zainteresowanie ze strony wystawców i odwiedzających. Potwierdza to Paulina Hojda z Biura Karier Uniwersytetu Jagiellońskiego: - W październiku 2008 roku na Targach prezentowało się 28 wystawców z różnych branż, a odwiedziło je ponad 4 tys. kandydatów poszukujących pracy, praktyk lub stażu. Z roku na rok liczby te wykazują tendencje wzrostowe.

Magdalena Sękowska - manager ds. rekrutacji w firmie IBM Polska - zwraca jednak uwagę, że celem employer branding wśród studentów nie jest pozyskanie jak największej liczby aplikacji, ale zdobycie zainteresowania najbardziej utalentowanych osób. Aby zawęzić krąg potencjalnych kandydatów, uczelnie decydują się na specjalizację targów i dedykują je studentom konkretnych kierunków. Przykładem są targi pracy dla studentów kierunków technicznych, "skrojone" pod kompetencje i zawodowe zainteresowania przyszłych inżynierów. Zdarza się również, że firmy proszą uczelniane Biura Karier o mailing docelowy, czyli wysyłanie informacji o naborze czy ofertach pracy do studentów określonego wydziału lub kierunku studiów.

Dobrym sposobem na pozyskanie zdolnego studenta są konkursy. Najbardziej znanym i renomowanym jest Grasz o Staż, który w 2010 roku zostanie zorganizowany już po raz 15. Na atrakcyjność wydarzenia wpływa jego "rozmach" - co roku wśród fundatorów nagród znajdują się przedsiębiorstwa oceniane przez studentów jako najciekawsi pracodawcy. Czynnikiem zachęcającym do rywalizacji są nagrody przyznawane laureatom, w tym staże i praktyki w renomowanych firmach. Dla wielu studentów wygrana w konkursie to przepustka do dalszej kariery. Według organizatorów Grasz o Staż, co roku ponad 30% laureatów konkursu otrzymuje stałe zatrudnienie w firmach, w których odbywało praktykę, a kolejne 30% nawiązuje z pracodawcą inną formę współpracy.

Wiele firm przeprowadza także konkursy na własną rękę. Od uczestników wymaga się m.in. rozwiązania konkretnego case study, opracowania esejów, projektu, przygotowania strategii czy biznes planów. Popularne są również rywalizacje zespołowe - prowadzenie wirtualnej firmy czy obrót "fikcyjnymi" papierami wartościowymi. Firma Ernst & Young proponuje młodym ludziom udział w czterech konkursach - EY Financial Challenger, EYe on Tax, FRM Case Study oraz w ramach tzw. Uniwersytetu EY. Każdy z nich jest skierowany do wszystkich osób, które są zainteresowane tematyką konkursu, choć firma celuje przede wszystkim w studentów i absolwentów kierunków biznesowych, prawa i informatyki. - Konkurs EY Financial Challenger składa się z kilku etapów. W trakcie zmagań czteroosobowe zespoły przeprowadzają symulowane transakcje kupna/sprzedaży spółki, dokonują jej wyceny oraz przygotowują projekcje finansowe - opowiada Anna Woźniak, manager ds. rekrutacji z firmy Ernst & Young Polska. Podkreśla, że do ubiegłorocznej edycji konkursu zgłosiło się około 260 zespołów z całego kraju.

Cześć przedsiębiorstw organizując konkursy stara się jednak połączyć teorię z praktyką i zachęca młodych do przedstawiania własnych prac badawczych. W tym przypadku warunkiem uczestnictwa jest obronienie pracy magisterskiej, inżynierskiej czy doktorskiej poświęconej konkretnej tematyce bądź reprezentującej wybrany obszar nauki. Młodych naukowców ocenia w ten sposób m.in. koncern ABB. Najlepsze projekty są honorowane nagrodą w wysokości 25 tys. PLN. Motywacją do wzięcia udziału w konkursie jest ponadto fakt, że szanse laureatów na zatrudnienie w firmie są znacznie wyższe niż w przypadku "standardowych" kandydatów.

Trzy lata temu nowością w studenckim employer branding stały się tzw. firmowe akademie organizowane przez firmy przy ścisłej współpracy z uczelniami. Program taki organizuje na przykład krakowski Shell Shared Services Centre (SSSC), a kooperantem jest lokalny Uniwersytet Ekonomiczny. Celem projektu jest przygotowanie studentów ostatniego roku studiów do pracy w SSSC. Uczestnicy Shell Academy mają możliwość wysłuchania wykładów na temat zasad rachunkowości i finansów, poznania specyfiki pracy w firmie, jej wartości i kultury organizacyjnej. Każdy z uczestników programu otrzymuje certyfikat potwierdzający udział w projekcie, a najlepsi absolwenci Akademii - propozycję zatrudnienia w firmie.

Programami zbliżonymi do akademii, lecz rozwijającymi przede wszystkim umiejętności miękkie, są różnorodne warsztaty i seminaria. Do nauki w tej formie zaprasza m.in. firma McKinsey, która w trakcie jednego ze swoich projektów - McKinsey Leadership Seminar - pokazuje, jak kształtować umiejętności przywódcze i rozwijać inteligencję emocjonalną. Dwudniową sesję wzbogacają informacje na temat firmy oraz opowieści aktualnych pracowników dotyczące firmowej codzienności. Ważną cześć programu stanowią gry i zabawy zespołowe.

Specyfiką firm konsultingowych jest posiadanie tzw. ambasadorów, którzy rekrutowani są spośród studentów danej uczelni. Wybrane osoby reprezentują przedsiębiorstwo na terenie swojego miasta, promują je na uczelni oraz współorganizują eventy rekrutacyjne. Są również pierwszym punktem kontaktu dla studentów rozważających aplikację do danego przedsiębiorstwa. Główną korzyścią z posiadania ambasadora jest to, że zna on uczelnię "od podszewki". Doskonale orientuje się w studenckim harmonogramie, wie, jak działa uczelniane biuro karier oraz co wzbudzi największe zainteresowanie potencjalnych kandydatów.

Mniej popularne niż kiedyś są tradycyjne kanały promocji - plakaty, ulotki, foldery. W ich dystrybucji pomagają zazwyczaj uczelniane centra kariery lub reprezentujący przedsiębiorstwo ambasadorzy. Dla wielu firm jest to pierwszy krok do zawężenia współpracy, która na zaawansowanym etapie może przybrać formę branżowych spotkań czy regularnych prezentacji oferty firmy.

Jeden cel

Po co firmy angażują się w ten typ działalności promocyjnej? Cel to oczywiście rekrutacja najlepszych kandydatów, zwykle z określonych kierunków, a nawet specjalizacji. Firmom zależy również na tym, aby zaistnieć w świadomości młodych, wykształconych osób jako potencjalny pracodawca.

Marta Piasecka, kierownik Biura Zawodowej Promocji Studentów i Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że rekrutacja na firmowe praktyki, warsztaty czy akademie niewiele różni się od normalnej procedury związanej z zatrudnianiem. - Firmy zaczynają od klasycznego zbierania aplikacji i rozmów kwalifikacyjnych, po czym przeprowadzają testy predyspozycji i Assesment Centre. Daje im to okazję do obserwacji kandydatów: ich wiedzy, zachowań w zespole, umiejętności zarządzania czasem czy pracy w grupie - podkreśla.

Rekrutacji najlepszych sprzyja coraz większa ilość inicjatyw podejmowanych nie tylko przez uczelnie i organizacje studenckie, ale też urzędy pracy i fundacje. - Co tydzień otrzymujemy kilka zaproszeń na różnorodne przedsięwzięcia. Ze względu na liczbę inicjatyw musimy być bardzo selektywni. Przy wyborze kierujemy się grupą docelową oraz tradycją imprezy - mówi Magdalena Sękowska z firmy IBM Polska. Oprócz dużej ilości wydarzeń, na racjonalizację wydatków związanych z pozyskiwaniem studentów wpływa spowolnienie gospodarcze. - Kryzys daje się zaobserwować przede wszystkim w tzw. gadżetach. Do naszego biura trafia także zdecydowanie mniej plakatów i ulotek. Maleje również ilość firm zainteresowanych udziałem w targach pracy. Decyzję argumentują brakiem ofert. Twierdzą, że nie mają wiele do pokazania - przekonuje Marta Piasecka.

Najprawdopodobniej wraz z końcem kryzysu aktywność firm na uczelniach ponownie wzrośnie. Dla wielu osób wkraczających na rynek pracy to właśnie uczelnia i przeprowadzane na niej wydarzenia rekrutacyjne są głównym źródłem informacji o pracodawcach, ich ofercie i wymaganiach stawianych kandydatom. Wśród studentów dominuje również opinia, że szkoły wyższe i organizacje studenckie to najlepsze miejsce na informowanie o możliwościach współpracy. Uważa tak ponad 80% studentów, którzy wzięli udział w badaniu firmy Europhia Consulting.



Kryzys warto jednak wykorzystać na udoskonalenie czynności rekrutacyjno-wizerunkowych. Właściwym kierunkiem jest przede wszystkim budowanie trwałych

i merytorycznych relacji z uczelniami, których celem jest wzajemne czerpanie z posiadanych zasobów. Wskazany jest również dalszy rozwój tzw. rekrutacji aktywnej. Według ekspertów, konkursy, gry zespołowe, sesje naukowe czy warsztaty jeszcze przez długi czas będą jedną z najbardziej skutecznych metod na pozyskanie najlepszych absolwentów.

Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń 2009 - weź udział w badaniu i sprawdź, ile inni zarabiają na Twoim stanowisku



Źródło: rynekpracy.pl
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

  • Magnetyzm firm ulanzalasem 06.11.09, 00:37

    papierosy, papierosy, tania siła robocza, tania siła robocza, studenci,studenci...»