MBA dla lekarzy

Katarzyna Pawłowska-Salińska
2010-01-25, ostatnia aktualizacja 2010-01-25 13:11

Jesteś lekarzem i chciałbyś awansować na stanowisko kierownicze? A może po prostu przekwalifikować się na jakiś pokrewny zawód? Pomóc mogą ci w tym specjalistyczne studia MBA

O lekarzach specjaliści od rynku pracy twierdzą, że to świetnie wykształceni ludzie i doskonali fachowcy, ale niestety, często niewiele wiedzą o wolnym rynku. Na medycynie nie ma zajęć z ekonomii.

Dlatego tym, którzy chcieliby awansować na stanowisko kierownicze, eksperci zalecają rozważenie kursu MBA. Bo takie studia dostarczają lekarzom wiedzy, której nie dostali na studiach - czyli wiedzy z wielu obszarów biznesu, tak jak marketing, sprzedaż, finanse i zarządzanie. Lekarze mają okazję usłyszeć i dzielić się najlepszymi praktykami, rozwiązaniami z menedżerami z innych branż biznesów. Ważne są również biznesowe kontakty nawiązane w trakcie studiów MBA.

Taka wiedza jest lekarzom coraz bardziej potrzebna. Często prowadzą oni własne gabinety, współpracują ze szpitalami na innych zasadach niż klasyczna umowa o pracę, np. równocześnie na etacie i jako samozatrudnieni. To właśnie dla nich jest medyczny MBA. Te studia są też adresowane do obecnej i przyszłej kadry kierowniczej zakładów opieki zdrowotnej, pracowników NFZ i innych instytucji-dysponentów środków na opiekę zdrowotną, przedstawicieli władz i pracowników administracji państwowej oraz samorządowej, odpowiedzialnych za kształtowanie i realizację polityki zdrowotnej.

Dyplom MBA może być bardzo pomocny np. dla tych, którzy chcą się przekwalifikować. Jak twierdzą specjaliści od rynku pracy, w Polsce wielu lekarzy w dalszym ciągu wybiera karierę zawodową w farmacji. Decydują się na to ze względu na wysokie zarobki w tej branży i możliwość szybszego rozwoju zawodowego. Lekarze rozpoczynają swoją pracę najczęściej w sprzedaży, marketingu lub doradztwie medycznym.

Aby piąć się wyżej i osiągać coraz wyższe stanowiska w biznesie farmaceutycznym poza wykształceniem medycznym, ukończenie studiów MBA może być bardzo pomocne. Bardzo często firmy farmaceutyczne w ramach istniejących programów rozwoju finansują takie studia w całości lub dużej części, oczekując od menedżerów pracy w ich organizacjach przez kilka lat.

Przemysław Krajewski już po dwóch latach od czasu ukończenia Akademii Medycznej stwierdził, że nie chce dalej pracować jako lekarz. Zdecydował się na karierę w firmie specjalizującej się w analizowaniu i zbieraniu informacji dla przemysłu farmaceutycznego. - Studia MBA dla kadry medycznej pozwoliły mi w krótkim czasie awansować - mówi. - I od 2006 roku, czyli od momentu, kiedy ukończyłem kurs, pracuję na kierowniczym stanowisku, wciąż w tej samej firmie.

Same studia (ukończył je na Akademii Leona Koźmińskiego) ocenia jako bardzo przydatne, zwłaszcza dla osoby, która ukończyła Akademię Medyczną i chciałaby pracować jako menedżer. - Dostarczają praktycznej wiedzy z zakresu zarządzania, finansów, ekonomiki zdrowia, zamówień publicznych, farmakoekonomii. Tego w takim zakresie, jaki jest mi potrzebny w pracy, nie miałem na studiach medycznych - twierdzi. - Poza tym dla mnie niezwykle ważne było to, że moi wykładowcy sami byli praktykami - dodaje.- Zawsze mogłem liczyć na ich pomoc czy radę w razie jakichś problemów w pracy. Do dziś mam kontakt i z wykładowcami, i z absolwentami w ramach klubu absolwenta. Bardzo sobie to cenię i uważam za ogromnie przydatne - podsumowuje.

Jaką uczelnię wybrać? W Polsce jest zaledwie kilka instytucji, które organizują medyczne MBA. Dlatego jeśli ktoś poważnie nastawia się na taki dyplom i dysponuje odpowiednią kwotą, może spróbować zapisać się na studia za granicą. Możliwości jest wiele, a perspektywy rozwoju kariery po ukończeniu prestiżowej uczelni zachodniej mogą być o wiele szersze. I nie warto przejmować się wiekiem - na naukę nigdy nie jest za późno.

Ken Cohn na zrobienie programu MBA zdecydował się po latach pracy jako chirurg. W chwili, kiedy stracił pracę w szpitalu z powodu cięć budżetowych, Ken miał ponad 40 lat i żadnego doświadczenia w biznesie. Wybrał uczelnię Tuck School of Business (USA) i był tam najstarszym studentem na roku. Ale opłacało się - dzięki dyplomowi Ken przekwalifikował się i dziś jest dyrektorem generalnym firmy konsultingowej, która pozwala lekarzom i administracji szpitali poprawić metody współpracy. - Ukończenie MBA sprawia, że lekarz zyskuje pełniejszą perspektywę, jeśli chodzi o działalność szpitala, nie tylko jako miejsca, gdzie się leczy, ale też jako organizacji, która musi sprawnie i efektywnie funkcjonować - mówi.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos