Pierwsza, dobra praca

Marcin Walków
2010-09-13, ostatnia aktualizacja 2010-09-14 13:40

Dwa kierunki studiów, studia podyplomowe i dyplom MBA nie wystarczą, by zdobyć wymarzoną pracę, bez doświadczenia i odpowiednich kompetencji. Karierę trzeba planować już na studiach.

Mateusz Pańczyszyn z Wrocławia jest na stażu w dziale IT jednego z urzędów
Fot. Łukasz Giza
Mateusz Pańczyszyn z Wrocławia jest na stażu w dziale IT jednego z urzędów

Ankieta Pracujesz, aby żyć, czy żyjesz, aby pracować?



Według GUS w I kwartale 2010 r. bezrobotnych było 111 tys. absolwentów różnego rodzaju szkół. Liczba ta była większa w stosunku do ubiegłego roku o 21 tys. osób, tj. o 23,3 proc. - To wynika głównie z niedopasowania wykształcenia do potrzeb rynku pracy, ale nie tylko - mówi Andrew Samu ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia. - W wielu zawodach brakuje pracowników, podczas gdy zatrudnienia poszukują rzesze specjalistów od marketingu i finansów, absolwentów kierunków humanistycznych, których rynek nie jest w stanie wchłonąć. Jego zdaniem problem wynika też nie z braku pracy dla absolwentów, ale braku doświadczonych absolwentów, których można by zatrudnić.

Dlatego własną ścieżkę rozwoju trzeba tworzyć w bardzo przemyślany sposób. Rafał Mielczarek, wiceprezydent ds. kontaktów zewnętrznych Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów AIESEC w Polsce, uważa, że odpowiedzialny wybór pierwszej pracy powinien zacząć się od... równie odpowiedzialnego wyboru studiów. Wielu studentów dokonuje go jednak dość przypadkowo. Marta Piasecka z Biura Karier Uniwersytetu Warszawskiego radzi: - Warto poczytać o wykształceniu osób, które pracują w branży czy zawodzie, który chcemy wybrać, bo ich sylwetki pokazują drogę dochodzenia do stanowisk i ról, które pełnią.

Staż ważniejszy od dyplomu

Eksperci podkreślają, że ukończenie dwóch kierunków studiów, doktorat czy nawet studia MBA na niewiele się przydadzą, jeśli kandydat do pracy nie będzie miał doświadczenia praktycznego. Mateusz Pańczyszyn z Wrocławia ma 24 lata, w tym roku ukończył studia inżynierskie na Politechnice Wrocławskiej z elektroniki i telekomunikacji. Nie złożył dokumentów na studia magisterskie. Uważa, że ukończenie studiów uzupełniających na tym samym kierunku nie sprawi, że odniesie większy sukces na rynku pracy. Najpierw chce zdobyć pracę w branży IT, dlatego doświadczenie zdobywa podczas stażu w dziale IT jednego z urzędów. Uważa, że na studia magisterskie przyjdzie jeszcze czas i niekoniecznie będzie to elektronika. - To praca i życie zweryfikują, jaką wiedzę i umiejętności powinienem rozwijać i jakie dalsze studia wybrać.

Andrew Samu w firmie, którą kieruje, jest jedyną osobą bez tytułu magistra, ma licencjat. - Nie wiem, po co tylu magistrów w Polsce. Te dwa ostatnie lata lepiej poświęcić na zdobywanie doświadczenia i poszukiwanie pracy - dodaje.

Jeśli jednak ktoś woli studiować "na pełny etat", i tak musi pomyśleć o zdobyciu doświadczenia. Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" jest nauczycielem akademickim. Na przykładzie swoich studentów widzi, że ich skłonność do dzielenia czasu między naukę i pracę jest coraz większa, ale nie po to, żeby po prostu pracować, tylko czegoś się nauczyć. Uważa, że nawet po pół roku pracy w dobrej firmie, w której jest przygotowany program praktyk, ich stopień dojrzałości jest znacząco większy. - Więc może warto pójść w tym kierunku i wtedy atrakcyjność młodych ludzi dla pracodawców będzie większa? - sugeruje Starczewska-Krzysztoszek.

Praktyka na wagę złota

Odpowiedzialny wybór to wybór świadomy. Bożena Soberka, kierownik ds. zarządzania zasobami ludzkimi British American Tobacco Polska Trading, podkreśla, że trzeba wyznaczyć sobie cel zawodowy i wybrać taką pracę, która pozwoli go osiągnąć. - Nawet jeśli będzie początkowo mniej płatna, to merytorycznie lub poprzez rozwijanie kluczowych kompetencji pozwoli w przyszłości zajmować się tym, co daną osobę interesuje. Warto inwestować w to, co chciałoby się w przyszłości robić, sprawdzić, czy to będzie ciekawe dla młodej osoby. Niekoniecznie chwytać się pierwszej lepszej pracy, która może nie pomagać w znalezieniu doświadczenia w przyszłości - dodaje Soberka.

AIESEC Polska od 19 lat prowadzi badania dotyczące najbardziej pożądanych pracodawcach wśród studentów. Rafał Mielczarek podaje, że 65 proc. z blisko 5 tys. studentów kierunków ekonomicznych nie wie, w jakiej branży i firmie chcą pracować. Znaleźć obszar czy dziedzinę, w której można zrobić karierę, nie jest łatwo, ale można próbować różnych metod, zarówno podczas działalności w kołach naukowych, organizacjach studenckich, jak i biorąc udział w praktykach. Często to one są pierwszym doświadczeniem zawodowym przyszłego pracownika. Dlatego, by były efektywne, powinny być dobrze zorganizowane i nastawione na realizację konkretnych zadań i projektów. Kluczowe jest nastawienie praktykanta, który musi wiedzieć, po co na nie idzie i czego chce się nauczyć. Wtedy mogą być przepustką do pierwszej pracy i przyszłej kariery. - Spośród praktykantów z roku 2009 tylko z warszawskiego biura 15 z 20 osób nadal pracuje w naszej firmie - mówi Przemysław Król z działu rekrutacji Nestlé Polska. Podkreśla, że różnorodność wyzwań, które stoją przed każdym uczestnikiem w trakcie trzech miesięcy praktyk letnich, pozwala im zaprezentować swoje umiejętności i wiedzę od najlepszej strony. Taki model rekrutacji nowych pracowników od wielu lat bardzo dobrze zdaje egzamin. - Gdy sięgniemy np. do rocznika 2000, z łatwością doliczymy się, już na stanowiskach kierowniczych, 7 z 18 pracujących wówczas w Nestlé studentów.

Na pierwszego pracodawcę lub miejsce praktyk dobrze jest wybrać firmę, w której można będzie się sprawdzić w różnych rolach, działach i zadaniach. Małgorzata Kalisz ukończyła finanse i bankowość. Jak sama mówi, nie miała jasno sprecyzowanej wizji swojej kariery. Pracę w PricewaterhouseCoopers w Warszawie zaczęła dziesięć lat temu w dziale marketingu, dziś jest starszym menedżerem w zespole Human Capital. Jej recepta na odpowiedzialny wybór pierwszej pracy? - Główna myśl, która mi przychodzi, to wybór miejsca pracy, które jest nie tylko fajne na dziś, rok czy dwa, ale firmy, w której mogę rozwijać skrzydła dużo dłużej.

W czasie studiów nie każdemu uda się znaleźć pracę w branży, z elastycznym grafikiem i dobrze płatną. Dlatego Małgorzata Kalisz podkreśla, że nawet z pracy w restauracji można wynieść umiejętności, które mogą przydać się w przyszłej karierze w świecie biznesu - budowanie relacji z klientem, organizowanie sprzedaży, kierowanie zespołem czy rozwiązywanie konfliktów.

Młodsi już depczą po piętach

Firmy coraz częściej nie czekają, aż praktykanci czy absolwenci przyjdą do nich, ale wychodzą im naprzeciw, pojawiając się na uczelniach. I tak np. KPMG ma swoich przedstawicieli wśród studentów - 20 ambasadorów w 10 największych ośrodkach akademickich. Ich główne zadanie to organizacja różnych wydarzeń na uczelni z udziałem firmy, np. warsztatów, konferencji czy case studies. Dystrybuują oni plakaty i ulotki, piszą na forach internetowych i w portalach studenckich, biorą czynny udział w administrowaniu szkoleniami, konsultując się z trenerami i dbając o sprawy logistyczne. - Dzięki uczestnictwu w licznych przedsięwzięciach KPMG ambasador ma okazję doskonalić swoje umiejętności organizacyjne, ma także dostęp do szkoleń i spotkań z pracownikami KPMG - mówi Karolina Rymkiewicz, asystent w dziale Human Resources w Firmie Doradczej KPMG.

IBM Polska w ramach "Inicjatywy akademickiej" współpracuje z uczelniami, głównie technicznymi. Ostatnio firma otworzyła m.in. dwa Uniwersyteckie Centra Kompetencyjne na politechnikach w Warszawie i we Wrocławiu. Marcin Kubacki studiuje informatykę na Politechnice Warszawskiej, w tym roku obronił tytuł inżyniera. Po praktykach studenckich w IBM wciąż bierze udział w projektach firmy. - Daliśmy Marcinowi możliwość specjalizowania się w dziedzinie, w której nie ma w Polsce wielu specjalistów - mówi Mariusz Ochla, dyrektor ds. "Inicjatywy akademickiej" IBM Polska. I choć Marcin przyznaje, że nie jest łatwo pogodzić studia, współpracę z firmą, pisanie pracy dyplomowej i życie towarzyskie, może się to opłacić. - Zależy mi na tym, aby Marcin po skończeniu studiów kontynuował pracę w IBM - dodaje Ochla.

A jak wybrać odpowiedzialnie pierwszą pracę po pięciu latach studiów? Studentom ostatnich lat Rafał Mielczarek doradza mobilność i nieszufladkowanie własnej wiedzy, korzystanie z dodatkowych szkoleń, wyjazdy na praktyki, angażowanie się w działalność w organizacjach. Jeśli nawet nie pomogą w odpowiedzialnym wyborze pierwszej pracy, pomogą w wyborze kolejnej. Marta Piasecka przypomina, że wybór pierwszej pracy nie może być kwestią przypadku. Mobilizuje do działania i nie poddawania się. - Nawet jeżeli nic się nie trafia ambitnego, to nie można siedzieć z założonymi rękami, ale trzeba być aktywnym, bo po piętach depczą młodsi koledzy - przestrzega.



Jak wybrać pierwszą pracę?

Ewa Tarkiewicz, starszy specjalista w dziale Human Resources w KPMG

Najlepszym sposobem jest podjęcie praktyki w potencjalnym miejscu przyszłej pracy. Jeżeli nie ma możliwości odbycia praktyki, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • Co - w kontekście pierwszej poważnej pracy - jest dla mnie ważne? Jakie są warunki krytyczne, a z których oczekiwań ewentualnie jestem w stanie zrezygnować?

  • Czy na pewno chcę tam pracować? Warto poczytać fora internetowe, jeśli znamy kogoś (lub nawet kogoś, kto zna kogoś), kto tam pracuje, zapytać, co sądzi na temat swojego pracodawcy. Czy jest to solidny pracodawca?

  • Czy zakres obowiązków obejmuje interesujące mnie kwestie? Jeśli rzeczywiście poważnie podchodzimy do tej pracy, to zapewne chcemy się związać z nią na dłużej. Warto sprawdzić, czy będzie tam możliwość rozwoju zawodowego.

  • Czy warunki zatrudnienia (pensja, benefity pozapłacowe) są dla mnie satysfakcjonujące?

  • Czego mi brakuje, żeby dostać wymarzoną pracę? Czy warto pójść na dodatkowy kurs, aby być bardziej pożądanym pracownikiem u wybranego pracodawcy?




  • Źródło: Gazeta Wyborcza
    • 81 komentarzy
    • Drukuj
    • Ocena:

      • słabe
      • nic specjalnego
      • dobre
      • bardzo dobre
      • znakomite

      11 głosów

    • Pierwsza, dobra praca dystansownik 14.09.10, 13:21

      Nikt nie chce przyznać wprost, że w przypadku 3/4 absolwentów, wykształcenie tak na dobrą sprawę nie byłoby im w ogóle potrzebne w formie 5 lat spędzonych na uczelni. Równie dobrze mogliby »

    • Pierwsza, dobra praca igor.mal 14.09.10, 18:40

      Nie ma i nie bedzie platnej pracy w Polsce! Liberałowie zliwkidowali wszystkie miejsca pracy!»

    • O, wreszcie koniec bzdur o przydatności podyplomów kazjenka 15.09.10, 15:29

      O, wreszcie koniec bzdur o przydatności podyplomówek razem z towarzyszącymi artykułom reklamami tego typu studiów. W formie papierowej to połączenie komponowało się tak pięknie, że się »