Poniedziałek, godz. 22. W niewielkim pokoju na warszawskim Żoliborzu Krzysztof Kostkiewicz i Karol Kalinowski, dwóch studentów piątego roku informatyki i ekonometrii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, nanosi ostatnie poprawki w papierach. Nie jest to jednak praca związana z zaliczeniem na studiach. Studenci uzupełniają wniosek o dotację ze środków Unii Europejskiej na własną działalność gospodarczą. - Chcemy otrzymać pieniądze na profesjonalny sprzęt wideo i komputery oraz stworzenie nowych miejsc pracy w naszej firmie - mówi Karol.
Gdy koledzy byli na czwartym roku, założyli firmę PepperWorks, która specjalizuje się w przygotowywaniu krótkich filmów służących jako kontent wideo na serwisy WWW. Ich standardowy produkt to internetowy program Websofa.pl, gdzie dwóch klientów siedzi na sofie i rozprawia o tym, co aktualnie dzieje się w internecie. Kalinowski zapewnia, że gdy tylko otrzymają unijne dofinansowanie, przeniosą niewielką firmę z jego domu do nowo powstałej pracowni przy pl. Wilsona. Ale jedno na pewno się nie zmieni przez najbliższy rok: konieczność godzenia zajęć na uczelni i spotkań z klientami. - Rano jeździmy na uczelnię, po zajęciach przychodzimy do pracy - mówi Kalinowski. Ale już dwa razy zdarzyło się, że zamiast na egzamin musiał jechać na spotkanie z klientem. Na szczęście wykładowcy byli wyrozumiali dla przedsiębiorczego studenta i wyznaczyli dodatkowe terminy.
Na studiach zdobywał doświadczenie, teraz się wybił
O ustawianie zajęć pod pracę nie musi martwić się już 29-letni Przemek Chudkiewicz z Warszawy. Swoją firmę założył w 2003 r., gdy studiował jeszcze teologię. Jego uczelnia nie miała wówczas własnej strony internetowej, Chudkiewicz zdecydował się zbudować nieoficjalny serwis przeznaczony dla studentów. - Stronę zauważyli i docenili koledzy i koleżanki z uczelni. Dlatego postanowiłem na tym zarabiać - wspomina. Po spotkaniu z kolegą, który studiował informatykę, zdecydowali się na wspólną działalność. Student informatyki zajmował się w firmie sprawami technicznymi, Chudkiewicz odpowiadał za sprawy medialne i wizerunkowe. Ich firma - "4 kroki agencja internetowa" - zgodnie z nazwą przygotowywała, budowała, testowała i wdrażała nowe strony internetowe oraz projekty serwisów internetowych. W ciągu kilku lat całkowicie zmienił się wizerunek jego firmy. Początkowo Chudkiewicz miał swoje biuro w małym pokoiku w starej suszarni, który wynajmował za 150 zł miesięcznie, a na spotkania z klientami umawiał na mieście. Dziś ma duże biuro, open space, a firma mieści się w eleganckim budynku w centrum Warszawy. Chudkiewicz zatrudnia ośmiu studentów, którzy - jak on - chcą osiągnąć pierwsze sukcesy zawodowe, łącząc pracę z zajęciami na uczelni. Jego firma tworzy dziś duże aplikacje internetowe, sklepy internetowe e-commerce, buduje profesjonalne blogi internetowe, zajmuje się pozycjonowaniem nazwy firmy klienta, tak by po wpisaniu różnych haseł wyszukiwarka wyświetlała stronę internetową jako jedną z pierwszych w internecie. Wśród wielu znaczących firm na rynku współpracujących z Chudkiewiczem jest m.in. eBay i McDonald's.