Atmosfera w pracy: jak poradzić sobie ze złym szefem

bsn
28.02.2012 , aktualizacja: 28.02.2012 18:43
A A A Drukuj
Co zrobić, jeśli szef nas tyranizuje? Oto kilka porad, które mogą pomóc uniknąć konfliktu z szefem-tyranem.
Dobra atmosfera jest kluczowa w miejscu pracy. Jej znaczenie pokazują np. wynik badania Randstad Award 2012. Autorzy - firma doradztwa personalnego Randstad - zapytali ponad 7 tys. osób, czym kierują się podejmując decyzję o zmianie pracy. Jedną z najczęściej wybieranych odpowiedzi była właśnie "dobra atmosfera w firmie". Respondenci powoływali się na nią niemal tak samo chętnie jak na kwestie finansowe.

Zła atmosfera w pracy jest też jednym z najczęściej wymienianych powodów rezygnacji ze stanowiska. Oprócz toksycznych współpracowników harmonijne życie w korporacji burzą też przełożeni, którzy potrafią rugać swoich podwładnych przy wszystkich, zasypywać ich obowiązkami lub krytykować za złe ich wykonywanie. Szef tyran jest jednym z najgorszych koszmarów, który może przydarzyć się pracownikowi. Jak więc z nim postępować, aby uniknąć niepotrzebnej frustracji?

1. Jasno się komunikować

Jak przekonuje serwis careerbuilder.com trudna relacja między szefem a pracownikami wynika po części stąd, że ci drudzy nie umieją otwarcie mówić o swojej pracy, co zostawia pole do nadinterpretacji dla szefów. Precyzyjne mówienie o swoich zadaniach i sposobach ich realizacji nie tylko zmniejszy liczbę powodów do "zaczepki", ale - co bardzo istotne - uporządkuje też naszą pracę.

2. Hierarchizować obowiązki

Właśnie dlatego warto mówić o tym, nad czym i jak pracujemy. Gdy nasza praca jest uszeregowana, powinniśmy zwrócić się do przełożonego z prośbą o aprobatę dla naszej listy obowiązków. To da nam także możliwość wykazania, że - wbrew opinii szefa-tyrana, wcale się nie lenimy.

3. Przewidywać

Słuchajmy uważnie szefa i starajmy się myśleć tak, jak on. Przeanalizujmy, w jakim stylu rozwiązuje problemy, i spróbujmy podsuwać mu takie właśnie rozwiązania w dogodnych momentach. Być może szef zacznie widzieć w naszej działalności rozwiązanie a nie źródło problemu. To może wzmocnić naszą pozycję w jego oczach.

4. Nie walczyć

Jeśli szef jest wobec nas opryskliwy i nieprzyjemny, absolutnie nie powinniśmy odpowiadać mu pięknym za nadobne. Jeśli nasz przełożony nie ma klasy, nie znaczy, że my też musimy wyrzekać się swojej. "Pójście na wojnę" z szefem to krok z góry skazany na porażkę. Ostatecznie to jego pozycja w firmie jest znacznie mocniejsza, o ile więc nie mamy bardzo(!) mocnych argumentów, nie rozpoczynajmy sporu. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy być pokorni wobec najbardziej nawet niekulturalnych zachowań szefa.

5. Ustalić granicę

Pamiętajmy, żeby nie pozwolić szefowi-tyranowi zejść w rozmowie na poziom "wycieczek osobistych" - pilnujmy, aby konwersacja dotyczyła tylko pracy. Jeśli jednak zdarzy się, że szef zafundował nam publiczną połajankę, spróbujmy porozmawiać z nim o tym na osobności. Czym innym jest krytykowanie naszej pracy, a czym innym ubliżanie. To ostatnie jest przecież penalizowane na gruncie prawa cywilnego (naruszenie dóbr osobistych), a nawet karnego (zniewaga). Choć to ostateczność, warto wiedzieć, że w najbardziej radykalnych sytuacjach nie musimy wcale chować głowy w piasek.

Przedstawione porady z pewnością nie są uniwersalnym sposobem na uporanie się z szefem-tyranem. Zastosowanie się do nich może co najwyżej pomóc uporządkować i sprowadzić relację z szefem na właściwą drogę. Pamiętajmy, że do dyspozycji pracownika pozostaje też ostateczne rozwiązanie - odejście z pracy. To jednak z różnych powodów może okazać się niemożliwe. Jeśli zdecydujemy się na tak radykalny krok, pamiętajmy, że - jak już pisaliśmy - warto odejść z klasą. Zawsze warto znaleźć pracę, zanim zdecydujemy się zostawić firmę, której mamy dość.

Zobacz także
  • Atmosfera w pracy: jak poradzić sobie ze złym s... joker13 02.03.12, 07:50

    Szkoda, że nikt nie wspomniał o tym, że niektóre wybryki takiego szefa są po prostu mobbingiem i jako takie podlegają pod kodeks karny i pod kodeks pracy. Najlepiej schowajmy się wszyscy pod»

  • Aga- popieram.Mój jeden szef był tak durny benkmen 02.03.12, 16:59

    że traktował ludzi, jak durnych .Ja na to sobie pozwoliłem do tego stopnia, że wszystkie wytyczne dawał mi na piśmie, "bym se zapamnientał". Robiłem tylko tyle , ile zalecił..wiedząc »

Wydarzenia rynku pracy