Odejść z klasą

Anita Anders
03.11.2008 , aktualizacja: 03.11.2008 14:16
A A A
Nawet jeśli dotychczasowe miejsce pracy opuszcza się w poczuciu ulgi i radości, warto dla własnego dobra sprawić, by odejście nie pozostawiło złych wspomnień

Nawet jeśli dotychczasowe miejsce pracy opuszcza się w poczuciu ulgi i radości, warto dla własnego dobra sprawić, by odejście nie pozostawiło złych wspomnień (Fot. Paweł Kozioł / AG)

Perspektywa awansu, wyższych zarobków, brak satysfakcji z wykonywanych obowiązków lub nie dająca się znieść atmosfera wśród współpracowników ? chęć zmiany pracy może być wywołana różnymi powodami. Aby rozstanie z dotychczasowym pracodawcą przebiegło spokojnie, należy przestrzegać kilku prostych zasad. Co zrobić, by odejść z pracy nie paląc za sobą mostów?
- Pracę zmieniałam kilkakrotnie - mówi 24 letnia Ania, tegoroczna absolwentka polonistyki, która zatrudnienie podjęła już w trakcie studiów. W tym czasie pracowała w pięciu różnych miejscach. To właśnie trudności w pogodzeniu pracy i nauki zmuszały ją do rezygnowania ze stałego zatrudnienia. - Odejścia z pracy zwykle przebiegały w przyjemnej atmosferze - wspomina dziewczyna. - Pracodawcy i współpracownicy okazywali wyrozumiałość i przyznawali, że koncentrując się na studiach podejmuję właściwą decyzję. Tylko raz odejście z pracy wiązało się ze stresem i nieprzyjemnościami. - przyznaje Ania. Co robić, by uniknąć przykrych sytuacji i pozostawić po sobie miłe wspomnienia? Oto trzy przykazania osoby odchodzącej z pracy:

Pierwsze: dbaj o dobre kontakty z (byłym) szefem

- Rozwiązanie umowy o pracę, niezależnie od tego, do kogo należała decyzja, niesie ze sobą silne emocje. Należy starać się odstawić je na bok, być opanowanym, podejmować wszelkie decyzje w sposób przemyślany, bez gwałtownych ruchów - radzi Katarzyna Czajka, Starszy Specjalista ds. Rekrutacji w firmie Ernst&Young. Warto postarać się o to, by spotkanie z przełożonym przebiegało w przyjaznej atmosferze i nie stało się okazją do wyrażania wzajemnych pretensji. Najgorsze rozwiązanie to pozwolenie sobie na chwilę źle rozumianej szczerości. Nie wolno zapominać, że to obecny pracodawca wystawia referencje. Warto podziękować za dotychczasową współpracę i podkreślić zdobyte dzięki pracy cenne doświadczenie. Pytania o powody odejścia są nieuniknione - dlatego jeszcze przed spotkaniem z przełożonym należy dobrze przygotować się do odpowiedzi. Piotr Kosowski z firmy Accord podpowiada: - Należy przy tym unikać wyrażania negatywnych emocji, raczej podkreślać chęć dalszego rozwoju zawodowego. - Informacja o tym, że podjęta decyzja wynika z chęci uczynienia kolejnego kroku w rozwoju zawodowym, dobrze świadczy o dojrzałości i profesjonalizmie pracownika. Ważnym aspektem jest również umiejętność zachowania dyskrecji. Ewelina Kitlińska, Regional Marketing Manager z firmy doradztwa personalnego Hays, podkreśla - Nie należy rozsiewać plotek czy pogłosek na temat firmy, w której się pracowało oraz na temat dotychczasowych szefów lub współpracowników. Nawet, jeśli nie było się usatysfakcjonowanym pracą w danej instytucji, to jednak podpisując umowę, wyraziło się dobrowolnie zgodę na pracę w danej firmie i na danych warunkach - przypomina Kitlińska. Kto będzie chciał zatrudnić osobę, która źle wyraża się o byłych kolegach z pracy i krytykuje poprzedniego szefa?

Drugie: podziękuj innym za współpracę

Zdecydowanie najgorsze wyjście to odejście z pracy bez słowa lub wykorzystanie tej sytuacji do wygłoszenia tego, czego w innych warunkach nigdy by się nie powiedziało. Przekonanie o tym, że nie ma się nic do stracenia, może okazać się zdradliwe. Kitlińska przypomina: - Należy mieć w pamięci to, że w przyszłości zawodowe losy mogą się różnie układać i bardzo prawdopodobne jest napotkanie na swojej drodze osób, z którymi się współpracowało. Dlatego nie należy zachowywać się tak, jak samemu nie chciało by się być potraktowanym. - Nigdy nie wiadomo, czy w kolejnych miejscach pracy nie napotka się na osobę, z którą rozstało się w nieprzyjemnych okolicznościach. Poza tym zawsze warto zostawić po sobie wrażenie pracownika zarówno profesjonalnego, jak i zwyczajnie sympatycznego. Być może któryś z obecnych kolegów w przyszłości okaże się szefem poszukującej pracownika firmy? Z drugiej zaś strony spotkanie w trakcie rozmowy rekrutacyjnej kogoś, komu przy okazji zmiany pracy powiedziało się kilka przykrych słów, z pewnością nie będzie należało do przyjemnych. Należy przynajmniej drogą elektroniczną przesłać innym pracownikom informację o planowanym odejściu wraz z podziękowaniami za wspólnie "przepracowany" czas. Ania, która mimo młodego wieku, pracę zmieniała już czterokrotnie, wspomina: - Zawsze żegnałam się z ludźmi, z którymi przyszło mi przez pewien czas pracować. Zwykle było to kilka słów wyjaśnienia, podziękowanie za miłą współpracę i uścisk ręki. Z wieloma osobami do dziś pozostałam w koleżeńskich stosunkach. - mówi. Odejście z firmy często staje się pretekstem do urządzenia tzw. "imprezy pożegnalnej". Charakter organizowanej uroczystości zależy od stopnia zażyłości z pozostałymi pracownikami. Najpopularniejszą formą "imprezy pożegnalnej" jest skromny poczęstunek, zazwyczaj składający się z ciasta i kawy. Zdarza się również, że spotkania, mające charakter pożegnalnych, przeznaczone są tylko dla wybranych znajomych z biura. W takim wypadku impreza odbywa się już "po godzinach", w swobodnej, nieoficjalnej atmosferze. Nie tylko pracownicy starają się w wyjątkowy sposób uczcić swój ostatni dzień spędzony w dotychczasowym miejscu zatrudnienia. Zdarza się, że to koledzy zza biurka starają się miło pożegnać osobę, z którą dobrze im się współpracowało. W małych firmach "pożegnanie" pracownika często organizuje sam przełożony. Dorota od kilku lat sprawuje funkcję dyrektora przedszkola. Bardzo dba o dobrą atmosferę w pracy. Zdaje sobie sprawę z tego, że odchodzący pracownik będzie dzielił się z nowymi kolegami spostrzeżeniami z poprzedniego miejsca zatrudnienia, dlatego stara się, żeby każda odchodząca osoba zachowała w pamięci miłe wspomnienia z ostatniego dnia w pracy. - Niezależnie od tego, czy żegnamy naszego pracownika ze smutkiem, czy z ulgą, zawsze organizujemy spotkanie, na którym dziękujemy za wykonaną pracę i życzymy sukcesów w nowym miejscu - deklaruje Dorota. Takiego zawodowego profesjonalizmu zabrakło szefowi 24 letniej Ani. Jej negatywne doświadczenia związane z odejściem z pracy były wywołane niedojrzałą reakcją szefa, który utrudniał wypłatę należnych jej świadczeń. - Byłam zaskoczona tym bardziej, że do tego momentu nasza współpraca układała się naprawdę bardzo dobrze. Niestety sposób zachowania mojego pracodawcy zaćmił wszystkie dobre wspomnienia, jakie zachowałam z pracy w firmie - deklaruje dziewczyna.

Trzecie: doprowadź do końca swoje obowiązki

Pozostawienie po sobie miłych wspomnień zależy nie tylko od tego, czy pracownik pożegnał się hucznie, czy pewnego dnia po prostu nie zajął swojego miejsca za biurkiem. Bardzo ważną sprawą jest doprowadzenie do końca rozpoczętych projektów. Z pewnością najgorszym rozwiązaniem jest dawanie swoim zachowaniem do zrozumienia, że w okresie wypowiedzenia nie warto się już starać. Katarzyna Czajka z Ernst&Young podkreśla: - Należy pamiętać, że klasę pracownika poznaje się po tym, jak pracuje w okresie wypowiedzenia. Nie należy ulegać pokusie lekceważenia swoich obowiązków. Ostatnie dni w pracy powinny być mimo wszystko dniami pracy. Osoba, która przejmie obowiązki, nie powinna zostać przytłoczona dużą liczbą zaległych zadań, które miał zrealizować ktoś inny. Oczywiste powinno być także posprzątanie po sobie swojego miejsca pracy - pozostawienie czystego, pustego biurka, a także uporządkowanie wszelkich dokumentów, rachunków i biurowej korespondencji. Jeśli z jakichś powodów osobie odchodzącej z pracy nie udało się doprowadzić do końca wszystkiego, nad czym pracowała, dobrym rozwiązaniem będzie pozostawienie listy pilnych spraw do załatwienia. Dzięki temu wszystkie istotne projekty zostaną ostatecznie zamknięte, a nowa osoba szybciej wdroży się do pracy. Jeśli praca wiąże się z bezpośrednimi kontaktami biznesowymi z klientami (zwłaszcza stałymi), należy ich poinformować o sytuacji oraz wskazać osobę, która w przyszłości przejmie obowiązki.

Nieoceniona DODA

Każda praca jest nieodłącznym elementem zawodowej kariery. Nawet, jeśli dotychczasowe miejsce pracy opuszcza się w poczuciu ulgi i radości, warto dla własnego dobra sprawić, by odejście nie pozostawiło złych wspomnień zarówno u pracownika, jak i pracodawcy oraz współpracowników. To, czy potrafi się odejść "z klasą" świadczy dobrze nie tylko o kulturze pracy i zawodowym profesjonalizmie, ale także o szacunku dla innych ludzi. Ewelina Kitlińska z Ernst&Young swoje rady streszcza do zasłyszanej od koleżanki czteropunktowej strategii: Dyplomacja, Opanowanie, Dyskrecja i Asertywność.







Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wydarzenia rynku pracy