Ciągła rywalizacja pomiędzy pracownikami i
kryzys gospodarczy niesprzyjający ani podwyżkom, ani awansom, motywują ludzi do dodatkowego kształcenia się w ramach w kursów i szkoleń.
O ich wyborze powinny decydować nie tylko zainteresowania, ale przede wszystkim specyfika pracy. Bo w końcu lepiej żeby nauczyciel - choćby z zamiłowania PRowiec - poszedł na szkolenie z doradztwa zawodowego niż z marketingu.
Co popularne na rynku? Istne szkoleń szaleństwo opanowało glob. Coraz częściej ludzie - niezależnie od wieku i stażu pracy - chcą mieć w swoim zawodowym dossier dyplomy z najróżniejszych zajęć specjalistycznych.
Najczęściej decydują się na ciekawie brzmiące nazwy i
kursy należące do grupy szkoleń tzw. "praktycznych". I tak, popularne ostatnio są kursy perswazji, negocjacji i dyskutowania. Taki kurs przeznaczony jest dla ludzi, którzy chcą zgłębić tajniki sprawnej i skutecznej komunikacji międzyludzkiej. Tematyka obejmuje sztukę skutecznej negocjacji, asertywności w kontaktach z ludźmi, prowadzenie absorbującej prezentacji, kreowania własnego wizerunku.
Instruktorami takich kursów są mniej lub bardziej znani czy wartościowi specjaliści. Jacy by nie byli, ich zadanie to przekazać słuchaczom wiedzę przede wszystkim praktyczną.
Ostatnio zainteresowanie wzbudzają także kursy dla sprzedawców. Niektóre są tradycyjne, gdzie przez kilka miesięcy uczy się słuchaczy praktycznego podejścia do klienta i trenuje rozmowy z nim w postaci scenek. Są jednak droższe i bardziej wyszukane, jak na przykład
szkolenia dla sprzedawców z elementami neurolingwistyczne programowanie mózgu. Podczas takich zajęć uczestnicy dowiadują się, jak dogłębnie zrobić dobre wrażenie na kliencie czy współpracownikach oraz jak prezentować swoje zdanie w jak najbardziej przekonujący sposób.
Istnieją też kursy rozwoju osobistego. Często mają charakter indywidualny. Profesjonalistę przejmuje osobisty trener, który wyznacza cele i pomaga je osiągnąć. Pomaga stać się starym wyjadaczem biznesowym.
Popularne są także kursy wspierane przez Internet. E-learningowa forma kształcenia może być całkowicie lub tylko częściowo prowadzona online. Pozwala to samodzielnie organizować czas nauki i godzić to w łatwy sposób z pracą. Z drugiej strony, wymaga dużego samozaparcia i chęci do nauki.
Jak "nocny Marek" może czuć się wyspany? Musi spać jak Da Vinci, snem polifazowym!
>
Ile to kosztuje? Zależy od rodzaju kursu, od jego intensywności i nazwisk jakie padają wśród wykładowców (co nie zawsze idzie w parze z potwierdzonymi uprawnieniami trenerów!!). Różnie też jest w różnych miastach. Najtańsze dwudniowe szkolenie można już wykupić za około 200 zł. Ale są i takie, gdzie dwa dni kosztują nawet pięć tysięcy zł.
O kursach warto pomyśleć niekoniecznie dopiero w pierwszej pracy. Kilka szkoleń można ukończyć już na studiach. Tym bardziej, że często są dostępne za darmo dzięki inicjatywom uczelni lub instytucji.
Jeżeli o dokształceniu myślimy już w trakcie pracy, warto chęć podjęcia kursu czy szkolenia przedyskutować z pracodawcą. To w jego oczach zazwyczaj duży plus dla pracownika, że chce się dokształcać. A kto wie, być może szef zdecyduje się pokryć częściowo (lub w całości!) koszty szkolenia czy też da kursantowi kilka dni wolnego na intensywne uczestniczenie w zajęciach?
Dopalacze w puszce - sprawdź, czym się różnią
>
Ceny wybranych szkoleń: • Finanse i bankowość - trwające średnio 2,9 dnia - koszt 1250 zł.
• Logistyka i transport - 3,7 dnia - 848 zł.
• Marketing i sprzedaż - 2,7 dnia - 2090 zł
• Prawo - 2,6 dnia - 573 zł
• Przemysł - 12,1 dni - 805 zł
• Rozwój osobisty - 2,3 dnia - 1616 zł
• Zarządzanie - 2,6 dnia - 1761 zł