Branża IT hojnie wynagradza doświadczenie

Bartosz Sendrowicz
21.10.2016 17:15
A A A
Pieniądze

Pieniądze (Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta)

Średnia krajowa z trudem osiągana w większości zawodów nie robi na nich wrażenia. Informatycy, nawet ci na początku kariery, grają w zupełnie innej lidze.

W IT, jeżeli szybko się uczysz i nie boisz zmian, możesz osiągnąć wiele.Tak było w przypadku Dominika, programisty zajmującego się bezpieczeństwem w internecie.

- Pierwszą poważną pracę dostałem w 2010 r., a pierwsza pensja, która spłynęła na moje konto to było okrągłe 4 tys. złotych - wspomina. W skład wynagrodzenia wchodziła „premia na koszule” w wysokości 500 zł. Od tamtego czasu u Dominika trwa hossa, a jego zarobki wzrosły prawie dwukrotnie. Dlaczego?

- Po pierwsze praca mojego zespołu daje firmie konkretny zysk. Dzięki nam nie giną dane klientów, a firma nie ma procesów i nie musi płacić odszkodowań. A po drugie jesteśmy po prostu niezbędni - mówi. 
I zaraz dodaje: - W ogóle teraz jest czas informatyków. Coraz więcej rzeczy dzieje się dzięki informatykom, działa przemysł, dochodzą przelewy, latają samoloty, zmniejszają się kolejki na poczcie. Na rynku jest znacznie mniej kandydatów niż miejsc pracy dla nich. Firmy więc rozpieszczają swoich pracowników jak mogą - przekonuje.

Doświadczenie, które procentuje

Jego słowa znajdują potwierdzenie zestawieniach zarobków przygotowanych m.in. przez portal wynagrodzenia.pl. Z ich danych wynika, że pensje informatyków zaczynają się w okolicach 4,5 tys. zł brutto (wszystkie podane kwoty to mediany).Na takie wynagrodzenia mogą liczyć młodsi specjaliści.

Bardziej doświadczeni - czyli osoby z około czteroletnim stażem - zarobią 6,2 tys. zł, a informatyk, który pracuje ponad sześć lat może wyciągnąć ponad 8,6 tys. zł.

Po około dekadzie w branży pensje wzrastają do poziomu 12-13 tys. zł.
Oczywiście klasyfikacja uwzględniająca lata doświadczenia jest najprostszą z możliwych. Należy przyjąć, że po drodze, specjalista obejmie nowe funkcję, np. kierownika projektu, menedżera albo dyrektora, a to zawsze oznacza podwyżkę. Kierownicy projektów mogą liczyć średnio na około 10 tys. zł, menedżerowie podobnie, a dyrektorzy na 15-17 tys. zł. 

Tu także duży może więcej

Pensje różnią się też w zależności od wielkości przedsiębiorstwa. I tak w firmie zatrudniającej ponad tysiąc osób specjalista zarobi 7,2 tys. zł. A w takiej, która zatrudnia mniej niż sto - 6,9 tys. W przedsiębiorstwach polskich wynagrodzenia są znacząco niższe (5,8 tys. zł), niż w korporacjach zagranicznych (7,9 tys. zł). 

Innym czynnikiem mocno różnicującym poziom dochodów jest rodzaj umowy. Informatycy wykonujący obowiązki w oparciu o umowę zlecenia zarabiają 3,3 tys zł. To najczęściej osoby dorabiające lub stawiające pierwsze kroki w branży.

Więcej dostają już np. wolni strzelcy na umowach o dzieło - trochę ponad 4,4 tys. Etatowcy pracujący w pełnym wymiarze godzin otrzymują ponad 6,6 tys. zł, a samozatrudnieni, czyli ci którzy wybiorą tzw. kontrakty zarobią  9 tys. zł.

GUS potwierdza dobrobyt

Zasobność informatyków potwierdzają też dane GUS. Wynika z nich, że średnie pensje w sektorze „media i informatyka” to trochę ponad 7,4 tys. zł, najwięcej w całej gospodarce. Oczywiście to bardzo szeroka grupa i urzędnicy nie wskazują, kto konkretnie może liczyć w niej na najwyższe dochody. Prócz informatyków są w niej pracownicy firm wydawniczych, producenci filmów i programów telewizyjnych, nadawcy telewizyjni i operatorzy telefonii komórkowej.  

 

Komentarze (116)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Edward

    Oceniono 43 razy 37

    Zabawnie się czyta o zarobkach w IT z perspektywy osoby w pracującej w branży.
    1. Nikt za darmo pieniędzy nie daje - aby dostać pracę musisz coś umieć lub mieć znajomości (i szybko w pracy się uczysz fachu). Bez tego co najwyżej możesz sobie popatrzeć,
    2. Jest to rynek bardzo dynamiczny - jeżeli nie jesteś w stanie szybko się uczyć i nie inwestujesz w siebie (tudzież firma nie inwestuje w Ciebie), to szybko można wypaść (pogadajcie z programistkami po macierzyńskim :) ),
    3. Duże pieniądze powodują duży wyścig szczurów, przez co praca potrafi być bardzo stresująca, a ludzie pokazują swoją prawdziwe oblicza. Podkładanie świni, rywalizacja o względy szefa i plotki to standard, przy czym tutaj się z tym nikt nawet nie próbuje kryć. 8 godzin przed komputerem też nie wpływa pozytywnie na zdrowie.
    4. Firmy z kapitałem zagranicznym z reguły płacą znacznie lepiej niż z kapitałem polskim (a często mają niższe wymagania). O folwarcznej polityce zarządzania firmą nie chce mi się nawet pisać.
    5. Jeżeli chodzi o zarobki, rynek w Polsce jest mocno zróżnicowany pod względem lokalizacji. We Wrocławiu i Krakowie często stawki potrafią być wyższe niż w Warszawie (zasilanej przez absolwentów z lubelskiego, podlaskiego etc, gdzie stawki są żenujące). Często w tym samym mieście na tym samym stanowisku rozrzut pensji potrafi być zatrważający.
    6. W IT nic nie jest dane na zawsze - dziś jesteś odnoszącym sukcesy programistą, jutro wywalają Cię na bruk, bo przyszedł kryzys, nie spodobałeś się szefowi etc.

  • anty_jar

    Oceniono 16 razy 14

    Tomi wygląda na radosną twórczość, niczym Antka Parówkarza.
    Gość wyciągnął statystki i piep..rzy trzy, po trzy.
    Robię w tym fachu ponad 20 lat. Pomijam różnice pomiędzy programistą, informatykiem, a specjalistą z danej aplikacji, tego autor i tak nie załapie.
    O zarobkach lepiej niech się nie wypowiada, bo robi ludziom nadzieję, że jak umie złożyć kompa, to zarobi 10 tys na m-c (nie zarobi), ale jak się czegoś konkretnego nauczy i wyrobi sobie renomę, to może i kilkaset tyś wyciągnąć w ciągu roku. Tyle że jak zawsze, trzeba trafić do firmy gdzie się wyszkoli, przez kilka lat nabierze doświadczenia i będzie umiał odnaleźć się i utrzymać na rynku, już jako wolny strzelec.

  • Gość: gosc

    Oceniono 11 razy 11

    W 2000 roku 3800PLN (na umowe o dzielo, wiec netto wtedy chyba bylo ok 2900?) w jednym z licznych wtedy portali internetowych jako developer PHP, C, Java.
    W 2015 jako specjalista od niszowych systemow IT 32000PLN (minus 19% podatku itp.) - sami klienci spoza Polski, praca zdalna w 90% z PL, 10% wyjazdy do klientow.

    Z perspektywy czasu uwazam, ze kluczowe jest poznanie technologii niszowej, ale ktora jest wazna i popularna w duzych korporacjach. To nie jest proste, bo takie technologie sa trudniejsze do poznania (bez znajomosci ciezko nawet miec instalke :) ). Dla przykladu Tibco, ECM, BigData itd. Wtedy stawki rzedu 1, 2tys za dzien pracy to raczej norma niz wyjatek. No ale jak ktos chce pisac ciagle sklepy internetowe w JS, to nie wazne jak bedzie zajebisty ale prawie na pewno tyle nie wyciagnie.

  • dziordzio1965

    Oceniono 13 razy 11

    "Po pierwsze praca mojego zespołu daje firmie konkretny zysk. Dzięki nam nie giną dane klientów, a firma nie ma procesów i nie musi płacić odszkodowań. ..."
    To ile wynosi ten konkretny zysk ?
    Może chodzi o brak potencjalnych strat ?

  • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d

    Oceniono 11 razy 9

    Programiści którzy jadą na umowie o dzieło lub zlecenie mają 50% kosztów uzyskania przychodu. A to już sprawia że te 3300 jakby inaczej wygląda.

  • Gość: maxi

    Oceniono 24 razy 8

    Trochę to jednak fantazjowanie. Dajcie nazwisko tego "Dominika", bo wygląda to na zmyśloną opowieść.

  • takito.ataki

    Oceniono 3 razy 3

    Zastanawiam się, ilu programistów czy innych administratorów dotrwa w tym zawodzie do emerytury. Rozwój branży IT jest nieprzewidywalny - kto dzisiaj pamięta o systemie sieciowym zwanym NetWare?

  • nawasaqi

    Oceniono 7 razy 3

    Śmieszne to co piszecie... Bo wszystkich wrzucacie do jednego worka inaczej zarobi programista i tutaj nawet w rozdzieleniu w jakim języku programuje java, php albo np. C# lub też programista aplikacji mobilnych a inaczej zarobi administrator sieci. Wszystko zależy do jakiej firmy trafi ja mogę się wypowiedzieć nt. c#, asp.net którego używają duże korpo gdzie pracuję nie ma problemu z praca praca od ręki 4.000 netto jest na dzień dobry plus kupa dodatków. Jak masz ze 2-3 lata doświadczenia spokojnie drugie tyle ogarniesz. Przemęczyć się człowiek nie przemęczy jak w firmach typowo gdzie tylko się zajmują budową aplikacji. Tutaj raczej się jest do dyspozycji firmy na zasadzie przedstawicielom potrzebna jest baza no to się robi, kierownikom potrzebna jest aplikacja desktopowa do analizy czegoś tam, trzeba zmodyfikować CRM'a etc... czyli nie jest to 8h walenie kodu w klawiaturę i praca nie jest monotonna. Patrząc na kolegów który poszli w php i webową stronę tam jest rzeźnia i wzajemne wyniszczanie się.

  • takito.ataki

    Oceniono 2 razy 2

    Obserwacja dowodzi, że najlepiej zarabiają lekarze w małych miasteczkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX