Za pracą na zachód - do Polski. Czy Ukraina uratuje naszą służbę zdrowia?

red
27.06.2017 13:20
A A A

mat. prasowe

291 lekarzy i 62 stomatologów - tylu ukraińskich specjalistów pracuje w polskich szpitalach. I będzie ich coraz więcej - ale czy wschodni sąsiedzi są w stanie wypełnić lukę po polskich lekarzach, którzy wyemigrowali na Zachód?

O tym, że na rynku pracy w służbie zdrowia dzieje się źle mówi się od dawna, potwierdza ten fakt także Magdalena Waliszewska z serwisu portal-medica.pl

Brakuje nam lekarzy poszczególnych specjalizacji, m.in. anestezjologów, lekarzy ratownictwa medycznego, ale także lekarzy POZ w mniejszych miastach. Tych ofert pracy mamy w serwisie najwięcej. Pracodawcy prześcigają się w oferowaniu dodatkowych bonusów takich jak np. mieszkanie służbowe.

Tam jest rozwój i pieniądze

Według portalu polityka.pl w ostatnich latach w Polski wyemigrowało ok. 17 tys. pielęgniarek,  niemal 10 tys. lekarzy i niespełna 1 tys. dentystów. Pierwszym krajem wybieranym przez polskich specjalistów są Niemcy. Lekarze i pielęgniarki decydują się na emigrację głównie z dwóch powodów – chęci rozwoju i poprawy warunków materialnych.

Warunki pracy w Berlinie są o wiele lepsze niż w Polsce – dyżury są 8-godzinne, ale bardziej intensywne na sali porodowej, jest lepszy kontakt i współpraca z personelem, rozmawiamy o błędach, trudnych sytuacjach i na bieżąco je rozwiązujemy. - wyjaśnia Marta, położna pracująca od 3 lat w Niemczech – Gdy w Polsce zaproponowałam zakup krzesełka porodowego oddziałowa zbyła mnie, mówiąc, że lekarze ginekolodzy i pediatrzy nie zgodzą się na taki poród. Tutaj moja oddziałowa wprowadzała mnie do pracy i uczyła przyjmowania porodów w pozycjach wertykalnych na krzesełku porodowym, w wannie. Tutaj można się szkolić, rozwijać i finansuje to wszystko pracodawca. Do tego zarobki, trzy, czasami cztery razy wyższe niż w Polsce. Nie wyobrażam sobie powrotu do Polski – dodaje.

Kto wyobraża sobie pracę w Polsce?

Lepszych warunków pracy szukają także specjaliści z Ukrainy. Ponieważ nie pochodzą z państwa Unii Europejskiej proces nostryfikacji, cała droga do celu jest trudniejsza niż dla Polaków w Niemczech. To jednak nie zniechęca Ukraińców – według danych Centralnego Rejestru Lekarzy (stan na 31 marca 2017 roku) w Polsce pracuje 291 lekarzy i 62 stomatologów. Co roku pracy w naszym kraju szukają kolejni specjaliści.

Jak informuje Katarzyna Strzałkowska z biura prasowego Naczelnej Izby Lekarskiej, w ubiegłym roku do egzaminu z języka polskiego przystąpiły 83 osoby z Ukrainy -  65 osób go zdało.

Ale jak ma się liczba 291 lekarzy z Ukrainy do 10 tys lekarzy, którzy wyjechali?

Zatrudnij sąsiada

Jak przyznaje Magdalena Waliszewska z serwisu www.portal-medica.pl, zainteresowanie pracą w Polsce naszych sąsiadów ze wschodu jest duże.

Dostajemy bardzo dużo zapytań od ukraińskich lekarzy o konkretne oferty z serwisu. Za każdym razem odsyłamy ich do ogłoszeniodawcy – wyjaśnia.

Czy szpitale chętnie sięgają po specjalistów z Ukrainy? Według Magdaleny Waliszewskiej to zależy od etapu, na jakim jest dany lekarz. Jeśli ma za sobą całą ścieżkę, którą taki kandydat musi przejść, by ubiegać się o pracę w Polsce, to i zainteresowanie jest spore.

Co dalej?

Łatwa procedura wyjazdu za granicę polskich lekarzy i trudna ścieżka ukraińskich specjalistów na naszym rodzimym rynku nie wróży zbyt dobrze.

Gdy nastąpi zmiana polityczna i ukraińscy lekarze będą mieli wolną drogę do Europy, to raczej możemy być pewni, że Polska zostanie przez nich pominięta. Czy są jeszcze jakieś inne drogi ratowania naszej służby zdrowia? Jeżeli tak, to czas działać.

Komentarze (38)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • zz1026

    Oceniono 42 razy 36

    juz pare lat temu nasza sluzbe zdroiwa mialy ratowac pielegniarki z bialorusi

    po pierwszej wyplacie wszyskie wrocily na bialorus

  • preczzglupota

    Oceniono 24 razy 24

    o ile mi wiadomo PL jest w UE a wiec dostajac uprawnienia lekarza akceptowalne w UE - pojada tam gdzie Polacy bo dlaczego mieliby zostac w PL ?

  • cameel.m

    Oceniono 22 razy 20

    Bzdury, mając możliwość pracy w UE to w d.pie będą mieli płacowy grajdół zwany Polską. Do krytykujących ukraińskich lekarzy i pielęgniarki. Szybko obudzicie się z ręką w nocniku i to dosłownie. W szpitalach na prowincji DRAMATYCZNIE brakuje lekarzy i pielęgniarek - średnia wieku pielęgniarki w moim szpitalu powiatowym już dawno przekroczyła 50 lat.

  • Gość: Olesia

    Oceniono 19 razy 15

    Chciałabym nieśmiało zauważyć, że ukraińscy lekarze są przyzwyczajeni do tradycyjnych dobrowolnych datków od pacjentów (nawet przy zwykłej wizycie w przychodni), że jest to tam obowiązujący standard, o którym wszyscy wiedzą i nikt się z tym nie kryje, a ponadto w ukraińskim systemie szkolnictwa bardzo częste są przypadki zdawania egzaminów i uzyskiwania zaliczeń za korzyści materialne, o czym również wszyscy wiedzą.
    Co nie oznacza oczywiście, że nie ma tam fachowych lekarzy, bo są, niektórzy znacznie lepsi niż w Polsce. To tylko tak dla przedstawienia pełnego obrazu.

  • lese_majeste

    Oceniono 11 razy 11

    sejm ma się gdzie leczyć, więc co ich obchodzą problemy reszty

  • Gość: gnago

    Oceniono 10 razy 8

    Spróbujcie dostać sie na staż po studiach a jak jeszcze specjalistyczny to marzenie ściętej głowy

  • Gość: uściśnij niewidzialną rękę wolnego rynku

    Oceniono 10 razy 8

    Przecież to oczywiste. Jeżeli gdzieś płacą lepiej, to ludzie wolą tam jechać. Więc dopóty, dopóki różnice w zarobkach nie będą na tyle nieznaczne, żeby wyjazd przestał się opłacać, to ludzie różnych zawodów i specjalności będą wyjeżdżać. Oczywiście można zawsze podnieść wynagrodzenia do rozsądnego poziomu. Ale skoro pod ręką mamy Ukraińców, to możemy ich wykorzystywać, zamiast Polaków. W ten sposób konserwujemy system w którym główną przewagą gospodarki krajowej są niskie płace, zamiast wydajności i innowacji. Presja płacowa spowodowałaby z konieczności wzrost wydajności i poprawienie organizacji. Ale po co, skoro jest jak ma być, ma być tak jak jest i było tak od zawsze.

  • noordbrabant

    Oceniono 7 razy 7

    Przeciez dopiero co slyszelismy ze wyjazdy lekarzy i pielegniarek to jakis margines i nie ma sobie czym glowy zawracac.Czy nie lepiej swoim zaplacic lepiej niz obcych sciagac i dalej probowac d.... szklem obetrzec?

  • dihydrogen_monoxide

    Oceniono 13 razy 7

    Miałem raz "szczęście" być w szpitalu we Lwowie. Takich konowałów nawet u nas ze świecą szukać. W życiu nie dał bym się dotknąć ukraińskiemu lekarzowi, chyba, że po gruntownej weryfikacji przez wszystkie możliwe instytucje i po kilku latach pracy pod ścisłym nadzorem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX