Do pracy wolimy dojeżdżać samochodem

map
02.12.2016 12:43
A A A
Korek na ul. Puławskiej

Korek na ul. Puławskiej (Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta)

Codzienne dojazdy do pracy są stresujące dla niemal co czwartego Polaka. Z napięciem na drodze lepiej od osób korzystających z transportu publicznego radzą sobie kierowcy samochodów.  

Z badania „Dojazdy Polaków do pracy” przeprowadzonego na zlecenie PageGroup wynika, że na tle naszych europejskich sąsiadów podczas dojazdów do pracy jesteśmy dość opanowanym narodem. Być może wpływa na to fakt, że zajmują nam one stosunkowo niewiele czasu. 

W Polsce średni czas dojazdu do pracy wynosi 41 minut. To rezultat zbliżony do średniej europejskiej, która wynosi 42 minuty. 

Dwie na pięć osób spędza w drodze do pracy ponad trzy kwadranse.

Samochodem lepiej

Polakom korzystającym z samochodu droga do pracy mija spokojnie. Główne powody, dla których zdarza nam się odczuwać stres podczas jazdy samochodem, to korki (80 proc.) i niespodziewane sytuacje, takie jak wypadki (67 proc.).

Nieco mniej komfortowo czują się w drodze do pracy użytkownicy publicznych środków transportu. Jedna trzecia twierdzi, że doświadcza stresu podróżując tramwajami, autobusami czy pociągami – głównie z powodu panującego w nich tłoku. Wciąż jednak odsetek ten jest niższy niż średnia europejska (38 proc.).

Czym do pracy, rodacy?

W ramach badania „Dojazdy Polaków do pracy”, PageGroup zapytał też o środki transportu, jakimi najczęściej poruszają się pracownicy w Europie. Okazało się, że dwóch na trzech Polaków (ok. 60 proc.) korzysta z samochodu, a prawie 40 proc. z transportu publicznego. Niewielki jest odsetek osób, które wybierają rower lub przemieszczają się do pracy pieszo.

Samochodem najczęściej poruszają się pracownicy, którzy mają dzieci – więcej niż 8 na 10 osób z tej grupy podróżuje do pracy własnym autem, podczas gdy wśród pozostałych z takiego rozwiązania korzysta tylko co druga osoba. Jako główne powody wyboru prywatnego transportu, Polacy wskazując na szybkość (53 proc.), niezależność
jaką zapewnia samochód (44 proc.) i ograniczone możliwości korzystania z transportu publicznego (43 proc.).

Pracownicy, którzy korzystają z komunikacji publicznej, wybierają ją przede wszystkim ze względu na niskie koszty (60 proc). Dwie na pięć osób preferuje taki rodzaj transportu z powodu problemów z parkowaniem, a dla 44 proc. badanych jest to
najszybsza metoda dotarcia do pracy.

Badanie „Commute Survey” (polska odsłona: „Dojazdy Polaków do pracy”), sprawdzające preferowany przez pracowników środek transportu oraz poziom stresu związany z dojazdem do pracy, zostało przeprowadzone przez PageGroup w 11 krajach europejskich. W ankiecie internetowej odpowiedzi udzieliło niemal 12,500 respondentów, w tym 1 072 osoby z Polski. 

 

Komentarze (66)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hiszpan25

    Oceniono 55 razy 51

    Mieszkajac w Szczecinie jezdzilem codziennie do pracy samochodem. Mialem okolo 15km i dojazd zaoszczedzal mi dobre 40min dziennie wzgledem komunikacji publicznej o staniu i marznieciu/moknieciu na przystankach nie wspominajac. Obecnie mieszkam i pracuje w Hamburgu i samochod potrafi stac nietkniety na parkingu kilka tygodni bo do pracy moge dojechac szybciej i taniej bez niego.
    Mysle ze w wiekszosci przypadkow przyczyna dlaczego ten kto moze wybiera w Polsce samochod jest taka sama.

  • Gość: krakus

    Oceniono 53 razy 31

    To ja się pochwalę.
    Z domu do pracy tramwajem - 40 minut
    Z pracy do domu tramwajem - 50 minut
    Z domu do pracy samochodem - 15 minut
    Z pracy do domu samochodem - 20 minut

    Każdego dnia zyskuję na jeździe samochodem 55 minut. W skali miesiąca daje to mi 19 godzin i 15 minut. W skali roku wychodzi 231 godzin, czyli dziewięć dni i 15 godzin.

    Do tego dodajmy nieporównywalnie większy komfort jazdy własnym samochodem i fakt, że jazda samochodem mnie autentycznie cieszy. Więc przychodzę do pracy w dobrym humorze i do domu wracam również zadowolony.

  • antoniferdynand

    Oceniono 22 razy 22

    Brakuje mi tu jednej podstawowej informacji - jaka jest przeciętna odległość z domu do pracy w Polsce i Europie.

  • Gość: ena

    Oceniono 29 razy 17

    ta.... 41 min, czy cós, tyle w UK pokonuje 100 km a w Polsce 25km, Poza tym jakby był transport na normalnym poziomie to kazdy by korzystał.

  • Gość: Paweł

    Oceniono 18 razy 16

    Ja mam 42 km w jedną stronę i jeżdżę wyłącznie samochodem. Zabiera mi to około 45 minut do godziny przy powrocie. Praca od 7 do 15tej. Gdybym chciał skorzystać z komunikacji publicznej najpierw czekało by mnie zakindżalanie z buta na dworzec PKP, następnie 1h20min jazdy - takie prędkości osiąga polskie TGV.... No i jestem na dworcu z którego muszę się dostać do biura w drugiej części miasta - kolejne 40 min - żaden autobus nie jeździ bezpośredni, jest przesiadka. Łącznie co najmniej 2h20 min w jedną stronę, do tego gratisowy bonus taki, że byłbym w pracy o 5:40 rano - bo kolejny pociąg dojeżdża tak, że godzinę byłbym spóźniony. Podobnie jest z powrotem - pociąg odjeżdża 5 min po moim wyjściu z pracy o 15tej, kolejny jest po 17tej. Tak więc dziękuję bardzo za takie atrakcje :)

  • Gość: boyscout

    Oceniono 20 razy 16

    Dlaczego wiekszosci miast euroepejskich czy amerykanskich metro chodzi co 8 minut a autobus co 4 minuty w godzinach od 6 rano do 9 rano. Wiadmo ze samochod nie jest luksusuem tylko tranport publiczny gdzie mozesz spac , czytac czy studiowac . Twoj mozg odpoczywa i nie jest narazony na stres.Do pracy przyjezdzasz zrelaksowany.Tylko zacofane narody, nie postepowe rozwijaja drogi i nie rozwijajaj lub usprawniaja transportu publicznego. W makro kosztach oraz zdrowiu spoleczenstwa sa to optymalne rozwiazania

  • koza_oddam

    Oceniono 16 razy 14

    No, z lenistwa dymam 60km w jedną stronę autem. Zajmuje mi to około godziny, z korkami 1:10. Publiczna nie wchodzi w grę, nie zgrywają się godziny i miejsce gdzie można wysiąść a miejsce pracy. Taki to ze mnie burżuj

  • finli

    Oceniono 18 razy 14

    Parę lat temu 175 jeździło co 8 minut. Do pracy jeździłem autobusem.
    Teraz 175 jeździ (w szczycie) 4 razy na godzinę. Podróż autobusem = marznięcie i moknięcie na przystanku, bo rozkłady są g. warte, autobus zawsze przyjeżdża "jak wypadnie". Wybór jest prosty.

  • flyer

    Oceniono 15 razy 13

    Pewnie, że samochodem lepiej - zawsze miejsce siedzące, brak możliwości "wiszenia na drążku i stania jedną nogą", brak przesiadek, które generują nie tylko stanie "na słońcu, wietrze, zimnie i deszczu" ale w przypadku kilku przesiadek znaczne opóźnienie - dzisiaj mając dwie przesiadki [3 środki transportu] "zmarnowałem" około 25-30 minut na samo stanie. I tak codziennie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX