Polska to dobry kraj do pracy, ale brakuje nam innowacyjnych liderów

map
17.01.2017 13:36
A A A

123RF

W Polsce już od kilku lat trwa "bitwa o talenty". Najlepsi specjaliści są podkupywani, a o tych dobrych i bardzo dobrych walczy się coraz lepszymi warunkami zatrudnienia. Jednocześnie cały czas trwa wyścig z pracodawcami z zachodu, którzy oferują nie tylko wyższe wynagrodzenia, ale także zupełnie inne otoczenie oraz poziom życia.

 

Z raportu Global Talent Competitivness Index przygotowanego przez firmę doradztwa personalnego Adecco wynika, że pod względem atrakcyjności zatrudnienia Polska zajmuje 38 miejsce na 118 przebadanych krajów.

Oznacza to, że można u nas dostać pracę na dobrych warunkach, jednak firmy z 37 państw, które znalazły się nad nami, są w stanie bez problemu podbić ofertę.

Anna Wicha, Dyrektor Generalny Adecco Poland przekonuje, że 38 pozycja to całkiem niezły wynik. - Dobrobyt budujemy nie od kilkuset lat, jak Francja, Szwajcaria czy Wielka Brytania, lecz dopiero od przemiany ustrojowej niecałe 30 lat temu. W czasie, gdy w Polsce wybuchło Powstanie Styczniowe, Londyńczycy już od 10 dni mogli jeździć pierwszą linią metra. 

Na tle Europy Polska plasuje się poniżej średniej

W swojej grupie, składającej się z 12 państw o podobnym potencjale wypadamy lepiej niż Rumunia, Bułgaria, Chorwacja, i Węgry, a nawet niż Grecja i Włochy.
- Jest to o tyle imponujący wynik, że dwa ostanie wymienione kraje miały do niedawna znacznie silniejsze gospodarki i oferowały lepsze warunki życia – wskazuje Wicha.

Niewiele lepszy wynik osiągnęła Hiszpania, Słowacja, Słowenia i Portugalia. Prymusem grupy były Czechy z wynikiem ponad 60 punktów w indeksie. Raport wskazał także, że najsłabszą stroną Polski w porównaniu do europejskich prymusów jest zdolność przyciągania talentów, co poniekąd przekłada się na ograniczoną dostępność ludzi o
talentach wysokiego poziomu na rynku pracy (menedżerowie i wyższa kadra zarządzająca).

Najlepiej pracować w Szwajcarii

Światowymi liderami zestawienia są Szwajcaria i Singapur. Wielka Brytania zajęła trzecie miejsce, a USA czwarte.

- Indeks wskazał, że mamy wielu wykształconych pracowników średniego szczebla, jednak brakuje nam ludzi, którzy wykorzystają ich umiejętności i energię jako liderzy i innowatorzy – mówi Anna Wicha – Aby stawić czoło tym przeciwnościom powinniśmy patrzeć nie tylko na światowych liderów takich jak Singapur, Szwajcaria czy Wielka Brytania, ale także na naszego południowego sąsiada. Praga może wiele nauczyć Polskę w kwestii budowania atrakcyjnego środowiska rozwoju dla utalentowanych pracowników – podsumowała Anna Wicha.

 

Komentarze (19)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jugo

    Oceniono 21 razy 21

    witam,

    Szkoda, że nie napisał i nie zdiagnozował Pan tzw. polskiej szkoły zarządzania to jest punkt od, którego uważam, że powinien Pan wyjść.
    Ja jestem menadżerem w pewnej dużej polskiej (co jest ważne) korporacji, gdzie od lat nie liczy się pracownik (chociaż nie ma mobingu luźny flow). Pracownika się zatrudnia na umowę, płaci beznadziejnie (kierownicy mają nieco lepiej niż specjaliści), premie ucina się z byle powodu (jest uznaniowa więc powodem może być data w kalendarzu), podstawowym hasłem głoszonym przez zarząd "nie ten to następny".

    Nic się nie zmienia od lat średnia rotacja r/r to 60% zespołu tzn. że w ciągu 2 lat wymieniłem cały zespół z kawałkiem. Na pytanie mojego szefa dlaczego ludzie odchodzą?, mam te same odpowiedzi:
    brak możliwości rozwoju (nauka języków, szkolenia)
    iluzoryczne możliwości awansu (brak jasnej struktury, precyzyjnej ścieżki kariery)
    niskie wynagrodzenia, mimo wysokich oczekiwań pracodawcy, wyższe wykształcenie, doświadczenie, znajomość angielskiego lub niemieckiego na poziomie min. B1 (potwierdzone)

    są oczywiście w firmie benefity tj. multisport, czy opieka zdrowotna ale poza tym nic!

    Kadra menadżerska zmienia się także co 2-3 lata, ponieważ każda nawet nieduża innowacja (właściwie próba) to droga przez mękę, dziesiątki stron i godzin analiz regulacji, uzasadnień, spotkań, potem komitety ilość nie do ogarnięcia, jak już to przejdziemy to mamy kolejkę IT standardowy czas oczekiwania od 6 do 12 miesięcy potem realizacja i wdrożenie całość około 3 lat. Nie liczni zaczynają i kończą projekty, które zaczęli (po drodze także wykrusza się ktoś z zepołu roboczego albo zwalnia się PM i od początku).

    Dla przykładu prozaiczne przekopiowanie 2 wierszy kodu w tym samym skrypcie z miejsca a do miejsca b czekam już 8 miesięcy (tylko po to aby pracownik mógł zaklikać flagę w innym miejscu niż obecnie).

    Niestety polscy pracodawcy (pracowałem w Niemczech więc mam porównanie), zarządzający (mam doświadczenia z zatrudniającymi powyżej 500 osób) nie mają pojęcia o zarządzaniu menadżerami średniego szczebla.
    Kierownicy, dyrektorzy (w zależności od struktury) po kilku latach takich podchodów i przepychanek nie mają ochoty na takie zabawy więc się wycofują (idą gdzieś indziej w nadziei, że będzie lepiej) i albo wkomponowują się w strukturę i robią się przeźroczyści (częściej spotykane ze względu na kredyty, dzieci, żony itp.).

    Duża część także wypala się i szuka chałupy na wsi, hoduje kozy, lepi garnki i stara się zapomnieć, że uczestniczyła w takim cyrku.

    z pozdrowieniami

  • kamuimac

    Oceniono 20 razy 14

    "Anna Wicha, Dyrektor Generalny Adecco Poland przekonuje," i tu jest clue całego artykułu - firma addeco zaraz obok manpower to jedne z najgorszych sk....nów na naszym rynku którzy przodują w najmowaniu niewolników jako podwykonawców - i cały artykuł to bujda na resorach

  • Gość: Nieprzeciętny Talent

    Oceniono 14 razy 12

    polski model biznesu przystaje do składania palet, nawet tam gdzie potrzeba specjalisty jest taka rozmowa:

    (P)rezes: no wicie rozumicie, my bymy tu chcieli taką ten tego wartość dodaną w tej naszej firmie, innowacje jak na zachodzie itede, dlatego bymy pana tu zatrudnili, to jak bedzie zainteresowany pan żeś jes, bo z tego co pan tu gadasz to fachowiec żeś pan jes

    a potem proponuje ci stawki na poziomie studenta zaocznego z Ukrainy dorabiajacego na smieciowce na 1/2 etatu i robotę pod kierownictwem syna szwagra ciotki kuzyna o intelekcie na poziomie graniczącym z upośledzeniem umysłowym

  • Gość: ksylitol

    Oceniono 20 razy 10

    Mam radę dla dyrektorów generalnych Adecco Poland (czyt. kadrowych). Jeżeli macie problem z tym, że ludzie wyjeżdżają na zachód w poszukiwaniu lepszych warunków, to stwórzcie im podobne w kraju.

  • Gość: xyz

    Oceniono 15 razy 9

    Warto zauważyć które kraje są liderami tego rankingu.
    Chcemy być bogatym krajem, potrzebujemy ludzi którzy dadzą ten rozwój. Niestety nasi najzdolniejsi emigrują, a z zagranicy nikt nie chce przyjeżdżać (może poza Ukraińcami).
    Niestety lewicowy dyskurs w mediach głównego nurtu nacisk kładzie na najmniej zarabiających tak jakby to od nich zależał poziom rozwoju kraju. Nie i nawet windowanie płacy minimalnej nie podniesie poziomu życia w Polsce bez rozwoju gospodarczego, a ten tworzą najzdolniejsi, najbardziej przedsiębiorczy i najbogatsi.
    Mądre państwo nie walczy z bogactwem tylko je buduje. Zamiast podnosić podatki najbogatszym lepiej jest poszerzać bazę podatkową i zwiększać efektywność systemu podatkowego. Cały zachód rozwija konkurencję socjalną, czego niechcianym efektem jest napływ imigrantów którzy nic nie potrafią (nawet mówić w danym krajowym języku) i nawet jeśli podejmą jakąś pracę, to tylko najprostszą. Z drugiej strony z tych państw ucieka coraz więcej ludzi. Do tej pory uciekali tylko z płaceniem podatków, ale coraz częściej nawet fizycznie. Dlaczego Polska nie mogłaby o nich zawalczyć?
    Polska, kraj w centrum Europy - mamy dokładnie taki sam potencjał co Niemcy. Dla człowieka z kapitałem to mogłoby być idealne miejsce do inwestowania.
    A gdybyśmy zamiast bawić się w progresję stworzyli prosty system podatkowy z 25% klinem (o połowę niższym niż w krajach zachodnich). Ilu zdolnych informatyków i inżynierów ze Szwecji, Danii i Niemiec byłaby zainteresowana możliwością zdecydowanie wyższych zarobków. Wszystko to bez upokarzającego PIT, progresji podatkowej.
    A gdybyśmy tak wprowadzili angielski jako 2gi język urzędowy w kraju, na wzór I RP gdzie językiem urzędowym była również łacina. O ile łatwiej ludziom z zagranicy byłoby prowadzić działalność gospodarczą w Polsce.
    A gdybyśmy wzorując się na Szwajcarii i Singapurze wprowadzili zdecydowanie większą wolność gospodarczą? Przecież to nic nie kosztuje, a konkurencja zawsze sprzyja dobrobytowi.
    To wszystko można zrobić. Co więcej to nie byłby żaden precedens. Wojny religijne w zachodniej Europie spowodowały napływ Holendrów, Niemców, Duńczyków, Szkotów do Polski w XVI i XVII wieku. Polska była dla nich atrakcyjna nie tylko ze względu na tolerancję, ale również na bardzo niskie podatki (kilkanaście razy niższe niż na zachodzie).
    Nie ściągajmy jak zachód imigrantów socjalnych z Afryki i Azji, ściągajmy tych którzy na zachodzie nie chcą na nich pracować.

  • oloros11

    Oceniono 25 razy 5

    moja rodzina od wielu pokoleń buduje swój dobrobyt i sa dwie nie ustające zależności - udaje sie to na zachód od Odry i tam gdzie jest mało katolików
    oba te czynniki sa tak samo ważne -

  • kimdongun

    Oceniono 6 razy 4

    Polski menager to oksymoron.

  • azazel66

    Oceniono 4 razy 4

    manpowery i adecco to skim mogą konkurować za te kieszonkowe i obrażliwe 13 zł brutto.

  • icc217

    Oceniono 3 razy 3

    A Anna Wicha g....o wie i powinna z Adecco wyleciec na zbita twarz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX