Polscy lekarze są zadowoleni, ale czują się niedopłacani

map
20.03.2017 12:36
A A A

(fot. Shutterstock)

Aż 81 proc. polskich lekarzy deklaruje, że są szczęśliwi. Decydują o tym głównie rozwój osobisty oraz wynagrodzenie. To najważniejsze wyniki badania organizowanego z okazji Międzynarodowego Dnia Szczęścia, które przypada 20 marca.

Ginekolodzy, stomatolodzy, psychiatrzy, ortopedzi i kardiolodzy – przedstawiciele tych specjalizacji deklarują największy poziom zadowolenia wśród lekarzy w Polsce. Rozwój osobisty (27 proc.) oraz wynagrodzenie (22 proc.) to główne powody ich satysfakcji. Na dalszych miejscach znalazły się: pomoc innym (18 proc.), uznanie (11 proc.) i kontakt z ludźmi (9 proc.).

Na poziomie globalnym zdecydowana większość ankietowanych lekarzy ocenia się jako szczęśliwych w kontekście specjalności, którą wybrali, ponieważ aż 80 proc. stwierdziło, że gdyby mogli się cofnąć w czasie, wybraliby tę samą specjalizację.

Na drodze do szczęścia: wynagrodzenie i zasoby

Pomimo ogólnego zadowolenia polscy lekarze wskazali kwestie, które chcieliby poprawić, ponieważ wierzą, że nie są one realizowane tak, jak powinny. Na pierwszym miejscu znalazło się wynagrodzenie - 55 proc. ankietowanych nie jest z niego zadowolona. Kolejne problemy to: rozwój personalny (25 proc.) oraz uznanie dla wykonywanej pracy (23 proc.), które jednocześnie są wysoko punktowanymi czynnikami decydującymi o szczęściu.

Niestety aż 34 proc. specjalistów z branży czuje się wypalonych w pracy. Pod tym względem Polska jest niechlubnym liderem (dla porównania w Hiszpanii to tylko 8 proc. lekarzy, w Meksyku 12 proc., a we Włoszech – 26 proc. specjalistów medycznych). Jako powody takiego stanu ankietowani wskazują przede wszystkim biurokrację (60 proc.), nadgodziny (53 proc.) oraz niskie wynagrodzenie (45 proc.).

Niemniej jednak z badania wyłania się wniosek, który napawa optymizmem. Aż 60 proc. lekarzy poleciłoby swoim dzieciom, aby poświęciły się medycynie lub w jakiemukolwiek zawodowi związanemu ze zdrowiem.

Dane pochodzą z raportu „Szczęśliwy Lekarz 2017” przygotowanego przez serwis "ZnanyLekarz.pl"

Komentarze (41)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Załamany

    Oceniono 25 razy 17

    Mam 32 lata. Od 6 lat ciężko pracuję na oddziale i na izbie przyjęć, nie jestem obibokiem i nieukiem, właśnie kończę specjalizację a dyrektor zaproponował mi nową umowę etatową opiewającą na 2090 zł netto. Załamać się można. Dziękuję. Do widzenia

  • Gość: gość

    Oceniono 45 razy 15

    lekarz to piękny zawód, tylko ten kraj robi wszystko by doktorom zohydzić pracę

  • Gość: ewa

    Oceniono 18 razy 12

    Jestem lekarzem z 30 letnim stażem i trochę mi wstyd ,że zarabiam w szpitalu na całym etacie 2,5 raza mniej niź moja 30 letnia córka ekonomistka. Takie są fakty. A na dorabianie na dyżurach nie mam siły z powodu wieku.

  • Gość: dyskootantka

    Oceniono 22 razy 12

    Moim zdaniem problem leży w czym innym. Lekarze są kiepsko opłacani, więc pracują na dwóch, nierzadko trzech(!) etatach. Siłą rzeczy na każdym z nich traktują pacjentów "po łebkach". No ale gdyby nie to, w wielu przychodniach i szpitalach etety pozostałyby nieobsadzone. I tu się kółko zamyka. Albo będziemy lekarzom płacić więcej i będą się do pracy przykładać, albo będziemy tę bylejakość kontynuować i będzie jak jest. Większość studentów medycyny pilnie uczy się języków, bo nie widzi możliwości normalnej pracy w kraju. Najpoważniej traktowane zajęcia na studiach medycznych to lektoraty języków obcych. Bo dają szanse na normalne życie i normalną pracę.Zaznaczam, że piszę to nie z pozycji lekarza czy studenta, tylko człowieka, który z powodów rodzinnych miał się okazję przyjrzeć tematowi.Jako pacjent i rodzina pacjenta.

  • Gość: ex-położnik

    Oceniono 7 razy 7

    Po 35 latach pracy z doktoratem i specjalizacją II st chciałbym zarabiać za ( i tylko to, bez żadnych gabinetów prywatnych, dyżurów etc) 160 godz w mies tyle co np. sędzia albo prokurator z moim stażem.

  • dr_bloger

    Oceniono 6 razy 4

    Na pewno nie jestem typowym polskim lekarzem: zarabiam tak sobie, ale wystarcza na normalne życie (mieszkanie po ojcu, dwa stare auta, żona i córka, weekendy na Słowacji pod namiotem). Na luksusy mnie nie stać i stać nie będzie. Każdy chciałby więcej zarabiać, ale to oczywiste. Nie czuję sie spełniony w zawodzie. Córka, jesli będzie chciała, może póść w moje ślady. Może jej się uda znaleźć szczęście w tym zawodzie.
    Ja chciałem być maszynistą parowozu ( jako dziecko) i trzeba się było tego trzymać.

  • malgojb

    Oceniono 17 razy 3

    "Aż 60 proc. lekarzy poleciłoby swoim dzieciom, aby poświęciły się medycynie lub w jakiemukolwiek zawodowi związanemu ze zdrowiem."
    To znaczy, że lekarz poradziłby swemu dziecku zawód pielęgniarki?

  • Gość: nirgerl

    Oceniono 4 razy 2

    Jeśli chcecie coś zmienić to minimum to jest wziąć udział w podpisaniu projektu obywatelskiego jaki teraz jest w sejmie. Walczymy o podniesienie stawki płacy minimalnej jaką proponuje ministerstwo. Naszym zdaniem te kwoty są śmieszne. Wspomóżcie akcje i zacznijcie zbierać podpisy bo czasu jest coraz mniej ! W skrócie:
    1) projekt obywatelski jest odpowiedzią na projekt ministerialny.
    2) czas na zbieranie i wysyłanie jest do końca kwietnia
    3) nie wpisujemy liczb porządkowych
    4) można od razu wysyłać na poniższy adres:
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii
    ul. Prószkowska 76
    Budynek nr 9 Pokój nr 6
    45-758 Opole
    5)więcej szczegółów na stronie www rezydenci org pl

  • Gość: Pielęgniarka

    Oceniono 2 razy 0

    Nie znam biednych lekarzy.Mają piękne okazały domy,eleganckie wozy,gosposie.Kogo na to stać.Wiem,że tego nie zarobią w NFZ,ale mają kilka etatów i prywatną praktykę.Wizyta ok 10 min i buch 250 zł,-z USG.Ale mam szacunek do nich,bo dzięki nim żyję,zwłaszcza chirurgom.Jest za mało lekarzy w Polsce,za dużo chorych.Kraj pijacki i schorowany z powodu nieczystego powietrza.Lekarze pracują na kilka etatów i są mało wydajni i zmęczeni.Nie mają czasu na dłuższe rozmowy z pacjentem.Pacjent w NFZ jest żle traktowany,a na wizytę do specjalisty trzeba czekać od pół do 1 roku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX