Noworoczne postanowienia, które podkręcą Twoją karierę!

Rafał Zieliński
28.12.2016 14:38
A A A
 Fotolia

Fotolia (Fotolia)

Koniec roku to czas zawodowych podsumowań i wyciągania wniosków. Jeżeli bilans nie wypada tak, jakbyście tego chcieli, podpowiadamy co zrobić, żeby w 2017 r. było tylko lepiej.

Zanim zabierzecie się do układania planu naprawczego pamiętajcie, żeby mierzyć siły na zamiary. Cele, które przed sobą postawicie powinny być realne do osiągnięcia. Przykładowo, jeżeli do tej pory nie opanowaliście w stopniu komunikatywnym żadnego języka obcego, nie zakładajcie, że w 2017 r. nauczycie się ich dwóch. Jeden, choć brzmi to mniej spektakularnie, wystarczy.

Specjaliści od rozwoju osobistego sugerują, żeby w ciągu roku wyznaczać sobie trzy konkretne cele do osiągnięcia. Każdy z nich należy rozpisać na poszczególne etapy i powoli realizować. 

Poniżej przedstawiamy nasze propozycje zmian. Potraktujcie je jako inspirację.

Rzucę albo zmienię pracę

Najbardziej radykalne postanowienie i zarazem cieszące się największą popularnością. Wypalenie zawodowe, kiepski szef, nawał obowiązków, niska pensja, brak perspektyw awansu i rozwoju, zła atmosfera - to najczęstsze składowe tego planu. Ale wbrew pozorom takie zobowiązanie podejmują też osoby spełnione, które dobrze sobie radzą w pracy. Będąc „w ciągu”, na topie, szukają nowych wyzwań bo rozpiera ich energia. Od czego zacząć realizację tego postanowienia? Proste: od zbadania rynku pracy. Niestety, to najczęściej szybko weryfikuje nasze plany.

Rozwój, awans, podwyżka

W kolejności dowolnej. Przyjmijmy jednak tę najbardziej oczywistą, czyli na początek weźmy się za rozszerzenie swoich umiejętności zawodowych. Kursy on-line, szkolenia, praktyki, warsztaty, seminaria... A może kolejny tytuł naukowy czy specjalizacja? Wybór jest ogromny. Wszystko to może prowadzić do awansu. Pokażmy, co potrafimy i bądźmy kreatywni.

Wypadkową podnoszenia kwalifikacji i awansu jest podwyżka. Oczywiście można zacząć realizować plany od niej, ale pokazanie swojej wartości i przydatności dla firmy może nie być wystarczającym argumentem wobec napiętego budżetu. Może jednak zacząć od początku tej listy powyżej?

Koniec z bałaganem

Co może w tym pomóc? Lista celów i ich sumienna realizacja, totalna punktualność, higiena pracy, dokładnie prowadzony kalendarz, także w formie elektronicznej. Do tego regularne posiłki. Warto sięgnąć po nowinki techniczne, jak niektóre aplikacje i zrobić solidny porządek w plikach przechowywanych w komputerze. No i koniec z odkładaniem wszystkiego na ostatnią chwilę - to pierwszy krok do bałaganu.

Podobno biurko jest odzwierciedleniem tego, jak zarządzamy swoją pracą, więc nie zaszkodzi zacząć od uporządkowania miejsca pracy. To naprawdę dobry początek, bo trzeba pamiętać, że to postanowienie o nie byciu bałaganiarzem jest jednym z najtrudniejszych do wcielenia w życie.

Wolny czas jest święty

Koniec z pracą w wolne dni, z wyjeżdżaniem na urlop ze służbowym telefonem i jego odbieraniem po godzinach pracy. Koniec z siedzeniem po nocach, permanentnymi zastępstwami i dyżurami. Bądźmy asertywni!

Książka, kino, siłownia, spotkanie ze znajomymi - od tego jest czas wolny. Od Nowego Roku stawiam sobie sztywną granicę!

To kolejne totalnie trudne do realizacji postanowienie, szczególnie dla tych, którzy pracują w tak zwanych wolnych zawodach. Nie oznacza to jednak, że nie należy próbować - równowaga między życiem zawodowym i prywatnym według wielu specjalistów powinna być podstawą naszej pracy.

Relacje to podstawa

"Będę częścią zespołu, będę jego mocnym ogniwem. Będę informować innych o tym, co robię, pomagać i dziękować za okazaną pomoc. Koniec kłótni o bzdury, koniec z knuciem i podziałami."

Niech żyje szczerość, odpowiedzialność i komunikacja! Bez dobrej atmosfery nic nie zrobimy. A jak będziemy zgrani jako zespół, to i z szefostwem się dogadamy. 

Pokażę, ile jestem wart

Jak to jest, że on ma lepsze zlecenia ode mnie? Co robię nie tak? Odpowiedź jest często banalna: nie umiemy się zareklamować. W Nowym Roku zbuduję więc solidne portfolio, pozakładam profile i konta na wszystkich możliwych portalach i serwisach dla profesjonalistów, zapiszę się do tematycznych grup i forów. Oczywiście zawsze pod ręka będę mieć aktualne, profesjonalne CV i prezentację moich dotychczasowych projektów.

Nowe kontakty na pewno nie zaszkodzą, tak jak bywanie na imprezach branżowych. I tu dobra wiadomość: to zobowiązanie jest naprawdę łatwe do zrealizowania, bo wszystko zależy od nas i zajmuje stosunkowo mało czasu. Kwestia mobilizacji.

W zdrowym ciele...

Stres i tempo życia zostawiają w nas ślady. Zadbajmy więc o siebie i akurat przy okazji tego postanowienia warto dołożyć wszelkich starań, aby je zrealizować. Na pewno nie zaszkodzi nam zrobić zaległe badania lekarskie czy pójść w końcu do dentysty. A może przy okazji sprawdzić tę nowa siłownię czy wyciągnąć buty do biegania, co to je dostałem rok temu pod choinkę? No i warto pomyśleć o tym co i jak jemy. Lunch i śniadanie w biegu, kolacja późną nocą, do tego wszystko przetworzone i niewiadomego pochodzenia - to nam nie pomaga. Zmieńmy to. Jak będziemy się lepiej czuli, to w pracy też będzie inaczej.

Wyluzujmy się

Po co się tak napinać? To pytanie wielu z nas zadaje sobie codziennie. Może warto spuścić powietrze, zdjąć pracę z ołtarza, znaleźć źródła stresu i je po kolei eliminować, a zacząć zauważać drobne sukcesy i się nimi cieszyć. Pozytywne podejście podobno jest zaraźliwe, więc to też inwestycja w atmosferę w pracy i relacje z ludźmi. Bądźmy aktywni, ale nie „spalajmy się”, mile widziany optymizm i uśmiech, nawet jeśli trudno o powody do niego. Kontrolujmy co możemy, a tym, czego nie możemy, nie przejmujmy się nadmiernie. I tak nie mamy na to wpływu. Przypomnijmy sobie o swoim hobby, pasji, która przynosi nam satysfakcję - to tam powinniśmy kierować sporą część naszej energii.

Komentarze (6)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: frilanser opierdalacz

    Oceniono 4 razy 4

    ja generalnie uwielbiam się opie...c i staram sie nie pracowac wiecej niz 4 h dziennie, w tym roku bede pracowal max 3 h dziennie, jak sami rozumiecie musze podniesc stawke o 35% żeby mi sie opłacało

    taka mam koncepcję

  • Gość: siły na zamiary

    0

    Jak zwykle w gazeta.pl "siły na zamiary", czyli, według człowieka z nikczemnym wykształceniem, "ogranicz swoje działania do możliwości". Według wieszcza zapomnianego powinno być "zamiary według (podług) sił".
    Przepisać sto razy, przeprosić i nie grzeszyć więcej.

    Czy przełożeni osoby niepodpisanej mają takie samo wykształcenie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX