Czego nie mówić na rozmowie kwalifikacyjnej?

map
23.02.2017 19:29
A A A

Fot. 123RF

Rozmowa w sprawie pracy dla większości z nas jest bardzo stresująca. Tymczasem pod wpływem emocji łatwo popełnia się gafy. Jakich zachowań i zwrotów powinniśmy unikać?

 

Przepraszam, tylko odbiorę telefon

Jeżeli nie czekamy na bardzo, bardzo, ale to bardzo ważny telefon, powinniśmy wyciszyć aparat i całkowicie skupić się na spotkaniu. W sytuacji wyjątkowej uprzedźmy rekrutera już na początku spotkania, że możemy być zmuszeni do odebrać połączenie w trakcie rozmowy.

Wiem, że nie powinno się tego mówić, ale...

Czasem rozmowa idzie nad wyraz dobrze, a między nami i osobą prowadzącą spotkanie rodzi się nic sympatii. Jest tak miło, że mamy ochotę lekko się spoufalić. Stop! Rozmowa o pracę to rozmowa o pracę. Nie dajmy się ponieść emocjom. Tracąc czujność możemy powiedzieć kilka słów za dużo.

Mój poprzedni pracodawca...

Przekazywanie informacji o poprzednim pracodawcy zwyczajnie nam się nie opłaci. Po pierwsze dlatego, że część rekruterów wystawia naszą dyskrecję na próbę, dopytując o byłego szefa. Po drugie, bo przyjęło się, żeby tego nie robić, choćby nas korciło. Jeżeli na dziesięciu kandydatów tylko my obsmarujemy byłą firmę, raczej nie dostaniemy za to dodatkowych punktów.

Możemy się pospieszyć, bo muszę zdążyć na...

...pociąg, autobus, kolejną rozmowę o pracę. Co by to nie było, musimy mieć świadomość, że spotkanie, które się właśnie rozpoczęło, jest najważniejsze. Dając sygnał, że nie traktujemy go priorytetowo tak naprawdę pokazujemy, że nie zależy nam na tej pracy.

Szukam jakiejkolwiek pracy

Nawet jeżeli to prawda, nasz potencjalny pracodawca nie musi tego wiedzieć. Rekruterzy szukają osób zmotywowanych i zaangażowanych, ktoś, komu już na początku jest wszystko jedno nie spełnia tych wymagań.

Nic nie wiem na ten temat

Nie trzeba znać odpowiedzi na każde pytanie, ale można to zakomunikować w mniej bezpośredni sposób. Na przykład: "Zastanawiałem się nad tym jeszcze przed naszym spotkaniem i prawdę mówiąc już wtedy nie potrafiłem znaleźć odpowiedzi." 

W poprzedniej pracy zarabiałem...

Pytanie o poprzednie zarobki nie pada podczas każdej rozmowy, ale może się zdarzyć, że je usłyszymy. Jeżeli tak się stanie, to nie udzielajmy odpowiedzi. Po pierwsze dlatego, że nie mamy takiego obowiązku. Po drugie - jeżeli podamy kwotę niższą, niż zakłada rekruter, to być może finalnie zaproponuje nam mniej. Po trzecie, to również może być element sprawdzenia naszej dyskrecji dotyczącej byłego pracodawcy.

Komentarze (3)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mjunhy

    Oceniono 22 razy 20

    Jeśli praca była by na umowę śmieciową to ja zwykle nie owijam w bawełnę tylko walę śmiało wszystko bo umowa śmieciowa nie zasługuje na poważną rozmowę.

  • sselrats

    Oceniono 11 razy 11

    Tracąc czujność możemy powiedzieć kilka słów za dużo. Dlatego trzeba mowic tylko tyle slow ile nalezy.

  • pierwsze_all

    Oceniono 7 razy 7

    Oj, durne pierdy durnych haerówek, które by żadnej normalnej pracy nie znalazły. Świetna rada - nie mów o zarobkach, i na pytanie o zarobki odpowiadasz "nie powiem", a rekruter wtedy
    a) uśmiecha się ze zrozumieniem i podaje swoją propozycję
    b) dziękuje za rozmowę - na pewno się odezwiemy (wyjaśnienie dla hr-ówek - to znaczy, że możesz zapomnieć o JAKIMKOLWIEK odzewie)
    c) irytuje się w stylu "no niech pan(i) powie, muszę to wiedzieć i ile można się bujać"
    Quiz - która opcja jest najbardziej prawdopodobna?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX