Czy przyjaźń z szefem jest możliwa?

map
30.05.2017 23:08
A A A

123RF

Bliska relacja z przełożonym ma szansę przetrwać jedynie w sytuacji, w której obydwie strony - szef i pracownik - będą umiały się do niej zdystansować. W przeciwnym razie intensywne przeplatanie życia zawodowego prywatnym zwiastuje kłopoty.

Karolina i Joanna pracują razem od siedmiu lat. Przez większość czasu się przyjaźniły. W połowie maja Joanna awansowała i od czerwca formalnie zostanie przełożoną Karoliny. - Zastanawiam się, jak to wpłynie na naszą relację w dłuższej perspektywie. Na ten moment nie potrafię wyobrazić sobie problematycznej sytuacji, jednak kiedy przyjmowałam awans zasugerowano mi, żebym rozluźniła przyjacielskie relacje z zespołem, bo trudniej mi będzie nim zarządzać - mówi Joanna.

Przyjaźń z szefową kiepsko wspomina Martyna. - Znajoma, z którą kiedyś pracowałam ściągnęła mnie do siebie do firmy, bo chciała mieć zespół składający się z zaufanych ludzi. Na początku myślałam, że to korzystna sytuacja. W końcu się znamy, lubimy, będzie łatwiej. Niestety po kilku tygodniach okazało się, że szefowa podczas rozmowy płynnie przechodzi z tonów służbowych na prywatne i odwrotnie. Przekonałam się o tym boleśnie, kiedy luźno skrytykowałam pewne rozwiązanie organizacyjne w firmie. Dowiedziałam się wtedy, że jestem niewdzięczna i sieję defetyzm. To był ostatni raz, kiedy byłam z nią szczera - wspomina Martyna.

Jak widać na przykładzie Karoliny, Joanny i Martyny, często na początku jest przyjaźń, a zależność służbowa pojawia się później. Co zrobić, żeby nie zniszczyć tej relacji i czy utrzymanie jej na dotychczasowym poziomie jest w ogóle możliwe?

Ustalcie zasady gry

Nie ma sensu udawać, że nic się nie zmieniło, bo zmieniło się wiele. Nowa sytuacja wymaga ustalenia pewnych zasad, które pozwolą Wam rozdzielić relację na prywatną i służbową.

Nowe reguły muszą obejmować obustronne potrzeby i ograniczenia. Być może na przykład warto zrezygnować ze wspólnej kawy czy lunchy, żeby nie zostać posądzonym o faworyzowanie bądź bycie faworyzowanym.

Trzymajcie dystans

Złota zasada brzmi: w pracy rozmawiajcie tylko o kwestiach służbowych. Nawet, jeżeli jesteście już po godzinach. Na prywatne zwierzenia umówcie się poza firmą.

Zero taryfy ulgowej

To, że Twój przełożony/przełożona wie, że aktualnie przechodzisz trudny okres w życiu prywatnym nie oznacza, że musi zastosować w stosunku do ciebie taryfę ulgową większą, niż w przypadku innych pracowników.

Jeżeli to Ty jesteś szefem pamiętaj, że kiedy inny pracownik znajdzie się w potrzebie, będzie musiał dostać od Ciebie takie samo wsparcie jak przyjaciel. 

Jasna komunikacja

Każdy menedżer rozliczany jest z efektów pracy zespołu, którym zarządza. To normalne, że w pracy słupki wygrywają z emocjami i sympatią. Ważne, żeby umieć oddzielić służbowe uwagi i oczekiwania od spraw prywatnych.

Komentarze (3)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Szef

    Oceniono 3 razy 1

    Oczywiście, że przyjaźń z szefem jest możliwa. Pod warunkiem, że szef to nasz krewny lub znajomy :)

  • Gość: Gienek

    0

    Przyjaźń z szefem jest możliwa, gdy samemu dla siebie się nim jest (jednoosobowa działalność gospodarcza).

  • Gość: Eksp

    Oceniono 2 razy 0

    Oczywiście, że można się przyjaźnić z szefem/podwładnym. Wszystko zależy od tego jak do tego podchodzą _obie_ strony.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX