Dlaczego lekarze wyjechali z Polski?

red
14.07.2017 14:18
A A A

mat. prasowe

Według portalu polityka.pl w ostatnich latach z Polski wyemigrowało niemal 10 tys. lekarzy i niespełna 1 tys. dentystów. Czy społeczeństwo zdaje sobie sprawę z prawdziwych przyczyn emigracji? Czy myślenie, że lekarze wyjeżdżają tylko za lepszą pensją jest jedyne i słuszne?

O niewystarczających zarobkach w służbie zdrowia mówi się dużo, jednak książka „Mali Bogowie” Pawła Reszki odkrywa przed nami drugie dno rzeczywistości, w której przychodzi pracować młodym lekarzom po studiach. Ale od początku.

Najpierw trudne i bardzo wymagające studia, 6 lat intensywnej nauki, ciężko wypracowany dyplom i w końcu pełen optymizmu młody lekarz rusza na podbój świata.

Staż podyplomowy

Przed rozpoczęciem rezydentury czeka lekarzy odbycie stażu. Tutaj, w teorii, pod nadzorem można robić wszystko, co powinien robić lekarz. Teoria teorią a w praktyce stażyści grzęzną w papierach i niestety na tych papierach staż się najczęściej kończy.

"Na podstawie tego, co przeżyłem, stwierdzam, że stażu mogłoby nie być. Rok pseudopracy bez żadnej odpowiedzialności, nie leczy się pacjenta, nie uczy się niczego nowego."*

Starsi lekarze oponują, mówiąc, ze jeżeli ktoś chce, to w każdych warunkach się nauczy. Czy na pewno? I czy tak to powinno wyglądać?

"Staż podyplomowy w naszym systemie to coś dla ekstrawertyków, ludzi, którzy bardzo chcą i się nie zniechęcają. Dla takich, którzy się wszędzie wciskają, pytają, zostają długo, proszą się, łaszą – tacy mogą się czegoś nauczyć.”

A jak wyglądają zarobki lekarza stażysty?

Lekarz i lekarz dentysta, którzy odbywają staż podyplomowy, otrzymują zasadnicze wynagrodzenie miesięczne w wysokości 2007 zł. 

Czy mają możliwość dorobić? W serwisach pracy dedykowanych służbie zdrowia  takich jak portal-medica.pl widnieje bardzo dużo ofert pracy dla lekarzy i ani jednej dla lekarza stażysty. Są oferty dla rezydentów lub chcących odbyć rezydenturę.

Opcja dorobienia do pensji jest, ale już poza zawodem – i to się dzieje.

,,Dorabiam jako bramkarz w klubie muzycznym. No kurczę, 6 lat medycyny!"

Przypomnijmy, że staż trwa 13 miesięcy – młodzi lekarze obserwują swoich kolegów i koleżanki, którzy skończyli nierzadko łatwiejsze studia i ci zakładają już rodziny, zaczynają zarabiać normalne pieniądze, kupują mieszkanie.

Lekarz stażysta jest na początku swojej drogi a największe stresy dopiero przed nim.

Staż kończy się lekarskim egzaminem końcowym; im lepszy wynik na teście, tym większa szansa na ciekawszą specjalizację.

3600 miejsc rezydenckich, a 4130 chętnych lekarzy stażystów!

Rezydentura

Kolejny szczebelek na drabinie. Skończony staż, zdany egzamin końcowy, czas wybrać specjalizację. Tu wcale nie jest łatwiej; znowu niepewność, czy dostanę się na wymarzoną specjalizację czy przyjdzie czekać dłuższy czas na „okienko”. Okazuje się, ze droga młodego lekarza w polskim systemie służby zdrowia, to droga długa i kręta. 

"Kiedy szukałam miejsca na rezydenturze, to z interesujących mnie specjalności było: okulistyka zero miejsc, chirurgia dziecięca jedno. Musiałam czekać pół roku do następnego „okienka”, kiedy są rozdzielane rezydentury, albo szukać specjalizacji, która mi nie odpowiada. Dobrze, myślę, poczekam. Tak zostałam bezrobotną, z prawem do zasiłku, chyba 400 złotych miesięcznie”.

Młodzi lekarze chcą się uczyć, chcą zdobywać wiedzę, uczestniczyć  w zabiegach.

„Czasem siadasz co prawda wykończony, ale jest ci przyjemnie; był fajny zabieg, coś fajnego się udało. Wiesz, że zrobiłeś coś dobrze. To jest właśnie to. Sens tej pracy!”

Niestety, w większości przypadków stają się specjalistą od papierów i ich głównym zadaniem są przyjęcia i wypisy.

,,W moim szpitalu obowiązkiem lekarzy jest na przykład numerowanie stron w historii choroby. Jesteśmy na jałowym biegu, można by nas dużo lepiej spożytkować.(rezydent chirurg)

Czy przedstawione tu historie zachęcają do bycia lekarzem w Polsce? Czy naprawdę ludzie myślą, że tak łatwo spakować się i wyjechać? Czy to nie jest uproszczenie, ze lekarze wyjeżdżają tylko ze względów finansowych bo im TU mało?

Może prawda leży gdzie indziej? Może, jak każdy, chcą normalności i spokoju. Chcą pracować tyle, ile reszta społeczeństwa i móc godziwie żyć? Chcą mieć prawo do wolnego czasu, do realizacji pasji?

Czy system w Polsce im tego zwyczajnie nie utrudnia?

* Wszystkie cytaty pochodzą z książki Pawła Reszki „Mali Bogowie"

Komentarze (162)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: @rezydent

    Oceniono 83 razy 63

    Jestem lekarzem rezydentem i potwierdzam wszystko, co tu zostało napisane. Nie jestem pazerny na kasę, ale chcę z moją żoną normalnie żyć.

  • Gość: zenek

    Oceniono 56 razy 42

    Jestem specjalistą z 14 letnim stażem w zakresie chirurgii /nazwijmy ją rekonstrukcyjna, wąska specjalistyczna działka chirurgiczna/. Pracuję w Szpitalu Klinicznym. Zarabiam na pełnym etacie z 2 dyżurami w m-cu równo 4 tyś PLN na rękę, co daje około 20 PLN/godz. Jeśli ktoś nie wierzy mogę okazać "pasek z płac" [oczywiści bez moich danych osobowych]. Praktycznie prawie cały dzienny czas pracy /od 8 do 15/ spędzam na sali operacyjnej. W związku z tym dokumentację prowadzę [vel uzupełniam papiery] po godzinach pracy, i prawie codziennie wychodzę ze szpital pomiędzy 16 -17 godz. Dorabiam popołudniem - jeden raz w tygodniu przyjmując w Poradni poza NFZ co daje mi prawie połowę pensji. Na miesiąc wychodzi ze wszystkich prac 6 tyś PLN. To może nie mało ale trzeba wciąć pod uwagę że jestem w domu codziennie późno lub bardzo późno a czasem wcale /dyżury/. Wszystkie szkolenia i kursy krajowe i zagraniczne w jakich uczestniczyłem by móc operować teraz na dobrym poziomie pokrywałem zawsze z własnych, odłożonych, pieniędzy [brałem więcej dyżurów: w innym szpitalu i w Pogotowiu]. W podobnej sytuacji jest większość kolegów z mojego oddziału. Frustracja narasta. Dyrekcja szpitala w temacie podwyżek uważa że "nikt nas w szpitalu nie trzyma na siłę". I ma rację bo poza szpitalem czy w tzw. sektorze prywatnym można zarobić znacznie więcej z tym tylko że nie zdaje sobie sprawy iż pracujemy za takie pieniądze bo szkoda mam jest zaprzepaścić dorobku ostatnich 20 lat życia /czasu, młodości WŁASNYCH zainwestowanych pieniędzy/ by być dobrymi a nawet wybitnymi chirurgami. Ale to też już pęka, życie obdziera człowieka ze złudzeń. Za 2- 3 lata nas tu już pewnie nie będzie.

  • Gość: mama lekarzy

    Oceniono 65 razy 41

    Droga przez mękę,a potem wynagrodzenie jak kasjera w Biedronce.Współczuję Wam i Waszym rodzinom.

  • Gość: PiesOgrodnika

    Oceniono 42 razy 36

    Głos wołającego na pustyni. A średnia wieku lekarzy to powyżej 50 roku życia. Tak trzymać. Trzeba dalej wypominać pensje lekarzom za pracę po 300-350 godzin/ miesiąc. Za słabo przysięgali

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 38 razy 34

    Niestety, stopień zbiurokratyzowania polskiego systemu ochrony zdrowia sprawia, że lekarz 80% swojego czasu poświęca na świstkologię i sprawozdawczość, a człowiek w tym wszystkim ginie.
    Biurokracja NFZ (za sprawą PiS zmieni się tylko nazwa na...URZĄD Zdrowia Publicznego, jak widać, kolejny URZĄD) jest typem biurokracji warszawskiej, a ta czerpie swoje wzorce wprost z tradycji urzędniczej CARSKIEJ ROSJI.

  • lese_majeste

    Oceniono 28 razy 26

    trafiłem na SOR i lekarz ortopeda, który mnie reperował, a trzeba było z usypianiem włącznie, ździwiłem się, gdy zobaczyłęm jego sprawność w pisaniu na komputerze, wprost powiedział 60% czasu muszę poświęcać na pisanie, wypełnianie, wyszukiwanie kodów zaszłości medycznych, itp. i pozostaje mi tylko pozostałe 40% dla pacjenta, życzę aby tak albo jeszcze gorzej leczeni byli ci biurokraci, którzy to sprokurowali

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 27 razy 25

    "Zgodnie z nową ustawą, lekarz pracujący w szpitalu klinicznym w Rumunii może otrzymać wynagrodzenie w wysokości 5 700 RON w 2018 roku (odpowiada to 1266 euro). W tym roku lekarz na tym samym stanowisku zarabia nieco ponad 2000 RON. Wynagrodzenie starszego lekarza w szpitalu może wzrosnąć do ponad 16 000 RON (3.700 EUR), z 6.000 RON w 2017 r. Pielęgniarka z wyższym wykształceniem i bez doświadczenia powinna w przyszłym roku zarabiać do 3950 RON (875 EUR).Obecnie jest to jedynie 1.700 RON. Starsza pielęgniarka otrzyma podwyżkę z 3000 RON do 5700 RON. Wzrosną również inne pensje w sektorze publicznym, takie jak pensje nauczycieli, sędziów czy nauczycieli akademickich.

    Rumunia jest razem z Bułgarią najbiedniejszym krajem Unii Europejskiej. Rumunia chce za wszelką cenę zatrzymać wykształconych obywateli w kraju. Szacuje się, że od czasu wejścia do Unii Europejskiej, Rumunie opuściła połowa lekarzy."

  • wwrr1

    Oceniono 22 razy 20

    prawie 40 lat pracy 1700 emerytury- po hoju fest

  • Gość: gość

    Oceniono 19 razy 19

    Rezydenci są tanią siłą roboczą dla szpitali. Część szpitali funkcjonuje tylkodzięki nim na granicy wydolności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX