Zmiana pracy: kiedy warto to zrobić?

Mariusz Sepioło
13.06.2016 17:46
A A A
Jak wytrzymać na open space? Każdy ratuje się, jak umie. Czy skutecznie?

Jak wytrzymać na open space? Każdy ratuje się, jak umie. Czy skutecznie? (Fot. MARCIN STĘPIEŃ/AGENCJA GAZETA)

Bagatelizujemy skutki niezadowolenia z pracy i tkwimy w niej latami. Tymczasem w trosce o nasz rozwój i dobre samopoczucie eksperci przekonują, że raz na kilka lat dobrze jest zboczyć z obranej ścieżki kariery .

Badaczki z uniwersytetu w Melbourne w 2011 r. zapytały 170 absolwentów uczelni o powody, dla których nie podjęli decyzji o zmianie pracy. Okazało się, że największym problemem było wygodnictwo. Chodzi tu o sytuację, w której badani czuli się niespełnieni, jednak nie chcieli nic zmieniać, bo zdążyli się przyzwyczaić do obecnego życia.

Na drugim miejscu absolwenci wskazali utratę tożsamości, czyli sytuację, w której na tyle stracili poczucie sensu wykonywanej pracy, że bezsilność powstrzymywała ich przed podjęciem jakichkolwiek zmian. Strach przed zmianą był trzecim, najważniejszym czynnikiem.

Australijskie badania pokazały też inne zjawisko. Ci, którzy nie byli zadowoleni ze swojej sytuacji zawodowej, zwlekali aż dwa lata z podjęciem decyzji o zmianie. Oznacza to tendencję do tkwienia w niekorzystnej dla nas sytuacji z równoczesną tolerancją jej wszystkich negatywnych skutków w postaci utraty energii, rosnącej frustracji oraz malejącej skuteczności.

Tymczasem w Polsce

W Polsce na zmianę decydują się przeważnie osoby młode, z tzw. pokolenia Y. – Ta grupa oczekuje dużej różnorodności obowiązków i możliwości rozwoju – mówi Hanna Listek, dyrektor zarządzająca spółki Polski HR. – Wśród nich stosunkowo często mamy to czynienia z tzw. skoczkami. To pracownicy, którzy nagminnie zmieniają miejsce pracy. Zjawisko to nie występuje w skali masowej, jednak staje się coraz bardziej odczuwalne dla pracodawców zatrudniających młodych – tłumaczy ekspertka.

Skoczkowie najczęściej argumentują potrzebę zmiany tak jak uczestnicy badania z Melbourne: czują się niedoceniani, nie widzą wyzwań dla siebie, ani szans na rozwój. – Dużą rolę w ich przypadku odgrywa również chęć szybkiego podniesienia swojego wynagrodzenia – dodaje Hanna Listek. – Niestety, zazwyczaj za skoczkiem nie podążają odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie, które mógłby zdobyć i wynieść z miejsca pracy w dłuższej perspektywie. Te braki są szybko wyłapywane przez pracodawców – podkreśla.

Rzadziej na zmianę decydują się osoby po 30. roku życia. W ich przypadku dużo większą rolę odgrywa potrzeba stabilizacji, stałego zatrudnienia i wynagrodzenie.
Inny stosunek do zmiany przejawiają przedstawiciele pokolenia 50+, dla których liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo, utrzymanie dotychczasowej pozycji i świadomość zbliżającej się emerytury. Według Hanny Listek można przyjąć, że to grupa najbardziej lojalnych pracowników.

Kierujmy się pasją

Według ekspertów „Forbesa”, największym plusem zmiany pracy jest rozpoczęcie wszystkiego od nowa, ale „na własnych zasadach”. Odchodząc z poprzedniej firmy, mamy nadrzędny cel: żeby w nowym miejscu wszystko było lepiej, inaczej. Dlatego jeśli decydujemy się na wybór nowego miejsca pracy, oczekujemy przystania na przynajmniej część naszych warunków, choćby dotyczących wyższego wynagrodzenia.
Eksperci twierdzą, że zmiana pracy to najlepsza okazja do pogłębienia wykształcenia, kursów i szkoleń.

Minusy zmiany pracy, nie tylko w przypadku notorycznych „skoczków”, ale także dla tych, którzy szykują się do tej decyzji pierwszy raz w życiu, mogą być poważne. Przede wszystkim wielu osobom trudno jest odnaleźć się w nowym środowisku. Składa się na to m.in. brak zaufania ze strony nowych kolegów, a przede wszystkim przełożonych. Poza tym, zwłaszcza w przypadku zmiany branży, początkowo nie posiadamy głębokiej, fachowej wiedzy w nowej dziedzinie. Nawet jeśli jesteśmy świeżo upieczonymi absolwentami specjalistycznych kierunku studiów podyplomowych, brakuje nam doświadczenia i obycia, co może skutkować drobnymi lub poważniejszymi potknięciami.

Trzeba mieć plan

Zmianą należy kierować umiejętnie. Sarah Archer, coach zawodowy sugeruje, że powinna być poprzedzona głębokim namysłem, planem i researchem dotyczącym nowej branży. Przydatne jest również znalezienie wsparcia, które zapewni nam bezpieczeństwo zarówno finansowe, jak i mentalne, bo przez zmianę nie powinno się przechodzić samotnie.

Psycholog Denise Taylor wskazuje, że w zmianie powinniśmy kierować się jej istotą, a więc poszukiwaniem utraconego sensu. W jaki sposób? Przede wszystkim nie sugerować się jedynie posiadanymi umiejętnościami wpisanymi w CV (bo być może to właśnie one blokowały nas w „poprzednim życiu”), ale pasją i zainteresowaniami, czyli tym, co przywróci nam energię. Jednocześnie powinniśmy dobrze znać swoje zalety i zastanowić, które z nich przydadzą się na nowej drodze. Dobrą radą szczególnie dla tych, którzy planują otwarcie własnego biznesu, wydaje się być przeprowadzenie minitestu nowej kariery. Według Sary Byrne, coach zawodowego warto swoje pomysły przetestować w małej skali: wśród rodziny czy znajomych. Poza tym warto zwrócić uwagę na szczegóły techniczne takie jak dostosowanie CV do nowej dziedziny czy przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej.

Komentarze (3)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Internautka

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście , że nie można tkwić w jednym miejscu w pracy, szczególnie jeśli mamy na uwadze swoja osobowość , swój charakter, predyspozycje . Nie wymieniam celowo pasji , bo jeśli na zachodzie możemy połączyć pracę zawodową z pasją o tyle w Polsce cieszymy się ,że w ogóle pracę mamy.

  • Gość: Karina

    0

    Kiedy mnie zaczela meczyc praca postanowilam, ze sie przebranzowie, i tak meczylam sie w tygodniu a weekendy chlonelam wiedze w szkole Progress. Po jej ukonczeniu zaczelam szukac pracy i ze swieza glowa pelna pomyslow ja zdobylam. To bylo swietne wyjscie :)

  • Gość: Krystian

    0

    prawda można się zasiedzieć w jednej pracy a czas szybko leci, zapraszam do siebie www.krystianwojtowicz.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX